NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje na giełdach w Nowym Jorku zakończyły się największymi zwyżkami od trzech tygodni. Mimo coraz gorszych wiadomości o sytuacji gospodarczej kraju inwestorzy nie tracą nadziei, że zacznie się ona poprawiać w 2002 roku.
Rynki radzą sobie całkiem dobrze mimo fatalnych danych makroekonomicznych, a inwestorzy liczą na ożywienie gospodarki w 2002 roku - powiedział Jeff Kleintop z PNC Advisors, firmy zarządzającej funduszami o wartości 60 miliardów dolarów.
Narodowe Stowarzyszenie Menedżerów Logistyki (NAPM) podało w czwartek, że indeks mierzący aktywność sektora wytwórczego spadł w październiku do najniższego poziomu od lutego 1991 roku. Wskaźnik ten spada nieprzerwanie od 15 miesięcy.
Natomiast Departament Handlu poinformował, że wydatki amerykańskich konsumentów spadły we wrześniu o 1,8 procent, o dwa razy więcej niż prognozowali analitycy. Spadek ten był pierwszym od dwu i pół roku oraz największym od stycznia 1987 roku.
Zdaniem analityków dane te sugerują, że po spadku Produktu Krajowego Brutto USA w trzecim kwartale PKB spadnie również w trzech ostatnich miesiącach roku i największa gospodarka świata oficjalnie znajdzie się w stanie recesji.