Nikt nie może odmówić prawa pracownikowi do upominania się o zagwarantowane mu umową wynagrodzenie. Rada Polityki Pieniężnej to jednak ciało dość specyficzne. I dość szczególny zespół pracowniczy. Dlatego zasadne jest zdecydowane pytanie o ETYKĘ, gdy członkowie RPP żądają wypłaty astronomicznych ? jak na polskie standardy ? odszkodowań za niewłaściwie, ich zdaniem, naliczone wynagrodzenia z lat ubiegłych.? Nikt nie zmuszał Szacownego Grona do obejmowania jakby nie było Wielce Prestiżowych stanowisk w RPP. Nie jest to bank komercyjny. Ewentualne porównywanie wynagrodzeń Rady z czasem astronomicznymi płacami członków zarządu banków komercyjnych jest chybione. Jeśli właściciel prywatny ma taki szeroki gest ? niech płaci, ile sobie wymyśli. NBP i RPP to zupełnie inna bajka.? Nie słyszałem, by Alan Greenspan na łamach prasy skarżył się, że tak biedak mało zarabia i poda sprawę do sądu. A zarabia przecież nieporównywalnie mniej od pewnie czasem znacznie mniej zdolnych kolegów z banków komercyjnych.? Szukanie analogii między pracą członków RPP a zadaniami zarządów banków komercyjnych też jest cokolwiek ryzykowne. Uważam, że praca menedżerów instytucji komercyjnych jest o wiele trudniejsza.? Czy członek Rady powinien zarabiać tyle, ile wiceprezes NBP? Moim zdaniem ? chyba jednak nie. Praca wiceprezesa NBP może być bowiem o wiele bardziej odpowiedzialna od pracy członka RPP. Rada ma czas na analizę planowanych przez siebie decyzji. NBP musi działać szybko i niezawodnie. Błąd może być wielce kosztowny, choć może nie rodzi tak spektakularnych konsekwencji, jak zbyt szybkie lub zbyt wolne obniżanie stóp procentowych...? I wreszcie ? taki cyrk, jaki ? za przyczyną nagłośnienia sprawy w mediach ? zafundowali publice członkowie Rady, niesłychanie skomplikuje jej sytuację. Jest bowiem pożywką dla bardzo agresywnych komentarzy. Którym ? w tym przypadku ? trudno się dziwić.Piszę to wszystko ze złością i rozżaleniem. RPP strzeliła sobie bramkę samobójczą. To szczególnie przykre dla wszystkich (w tym niżej podpisanego), którzy przez kilka lat usiłowali bronić jej bramki, tłumacząc, w jak ciężkich okolicznościach działa i na czym polegają nasze problemy. Ten brak instynktu samozachowawczego i ? niestety ? kłopot z etyką ? jest olbrzymim rozczarowaniem.
Łukasz Kwiecień[email protected]