Przygoda z AgentemFirma PZU ? CL Agent Transferowy została utworzona przez ComputerLand i PZU Życie w połowie 1998 r., przy czym giełdowa spółka objęła 40% udziałów, choć, jak wskazują doniesienia prasowe, kontrolowała bezpośrednio i pośrednio 60%. Poinformowała także, że celem działania nowej firmy jest obsługa towarzystw emerytalnych ? w szczególności PTE PZU, a jej utworzenie to efekt wielomiesięcznych prac nad stworzeniem systemu informatycznego oraz organizacją agenta transferowego.Podział władzy w firmie wynikał z dominującego udziału w jej radzie nadzorczej osób związanych z PZU Życie, a zwłaszcza z jej ówczesnym prezesem Grzegorzem Wieczerzakiem (dziś w areszcie).Działalność Agenta okazała się bardzo intratna. W zeszłym roku spółka osiągnęła przychody na poziomie ponad 95 mln zł i zysk netto w wysokości prawie 8 mln zł. Rentowność firmy poprawiła się jeszcze w tym roku. W I półroczu br. jej przychody wyniosły 48,78 mln zł, a zysk netto sięgnął ponad 7 mln zł. Wyniki Agenta sprawiły, że w grupie ComputerLandu firma wysunęła się po spółce-matce na pierwszą pozycję. W I półroczu br. jej zysk netto niewiele ustępował wynikowi wypracowanemu przez CL (7,8 mln zł).Dobre wyniki Agenta to zasługa współpracy z grupą PZU ? to nie ulega wątpliwości. Co ciekawe jednak, poprzez Agenta korzyści odnosił także CL. Giełdowa spółka w raporcie za 2000 r. wymienia największe transakcje sprzedaży zrealizowane z podmiotami z grupy. Większość dotyczy Agenta. ComputerLand sprzedał Agentowi między innymi licencję na internetową wersję systemu SAT/OFE o wartości 3 mln zł oraz zapewnił usługi konsultingowe związane z systemem SAT/OFE o wartości 5,8 mln zł. Wykonał także instalacje teletechniczne o wartości 10,7 mln zł. To sprawiło, że ComputerLand wymienia firmę z grupy w gronie swoich największych klientów w 2000 r. Aktywny handel (w jedną stronę) między spółkami prowadzony był także w 1999 r.Z naszych informacji wynika, że na zlecenie PZU SA przeprowadzono analizę i kontrolę umów zawieranych przez Agenta. Podstawowy wniosek płynący z analiz to brak zabezpieczenia interesów PZU w transakcjach z CL, ponieważ zakupy realizowane w ComputerLandzie realizowane były bez porównywania ofert konkurencji.ComputerLand powoli jednak wycofywał się z tej inwestycji. W połowie zeszłego roku sprzedał 10% akcji spółki, jednak brak szczegółów na temat transakcji, w tym kupującego i ceny sprzedaży. Akcje przejęła prawdopodobnie spółka związana z PZU Życie. W połowie września br. sprzedał 30% akcji Agenta PZU Życie. Uzyskał za nie ok. 20 mln zł. Wartość ewidencyjna akcji w księgach rachunkowych ComputerLandu wynosiła 2,95 mln zł. W raporcie skonsolidowanym za drugi kwartał br. oszacował jednak wartość posiadanych akcji Agenta na 5,1 mln zł.Komentując wówczas transakcję Sławomir Chłoń, prezes zarządzający ComputerLandu, powiedział, że współpraca ComputerLandu z PZU Życie pozwoliła na zdobycie unikalnych doświadczeń w outsourcingu, który jest jednym ze strategicznych kierunków rozwoju spółki.Agent a zamieszanie wokół PZU ŻycieNie biznesowa strona przedsięwzięcia, jakim było utworzenie Agenta, może mieć wpływ na stosunki PZU i ComputerLandu, a więc i na wynik przetargu, w którym giełdowa spółka bierze udział. W styczniu 2000 r. Agent stał się akcjonariuszem... PZU Życie, choć z całą pewnością nie pozostawało to w związku z charakterem jego działalności. Przejął bowiem 4 akcje życiowego ubezpieczyciela od PZU Development. Transakcja odbyła się za wiedzą i aprobatą ówczesnego prezesa PZU Życie Grzegorza Wieczerzaka. G. Wieczerzak wiele także tej transakcji zawdzięczał. Kiedy bowiem PZU poparło Deutsche Bank w staraniach o przejęcie kontroli nad BIG-BG, inni zainteresowani, przede wszystkim Skarb Państwa, BIG-BG oraz Eureko, chcieli przywołać władze grupy PZU do porządku. Dążyli do zawieszenia prezesów ubezpieczeniowych firm. Udało im się to wobec ówczesnego szefa PZU SA Władysława Jamrożego, natychmiastowe zawieszenie G. Wieczerzaka nie było możliwe. Nie chciał tego PZU CL Agent Transferowy. Kilkakrotnie jeszcze Agent wybronił prezesa Wieczerzaka przed utratą stanowiska ? skarżąc odpowiednie decyzje WZA albo uznając, że nie został o WZA należycie powiadomiony, co uniemożliwiało procedowanie. Także w tym roku, kiedy było już jasne, że dni prezesa Wieczerzaka są policzone, rola Agenta była bardzo ważna. Minister Skarbu Aldona Kamela-Sowińska chciała odwołać G. Wieczerzaka najszybciej, jak to możliwe. Najlepszym sposobem było spotkanie się wszystkich akcjonariuszy PZU Życie i przekształcenie spotkania w WZA, które mogłoby podjąć odpowiednie decyzje w sprawie rady nadzorczej i w efekcie zarządu. Na spotkaniach nie zjawiali się jednak przedstawiciele Agenta lub PZU Development. Ostatecznie wcześniejszy od przewidzianego w normalnym trybie termin WZA PZU Życie wyznaczył Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń i w ten sposób umożliwił odwołanie G. Wieczerzaka.Agent korzystał również z usług kancelarii prawnej, która bardzo aktywnie wspierała G. Wieczerzaka. Nie wiadomo, czego dotyczyły płatności ? brak informacji na ten temat na fakturach. Wiadomo jednak, że Agent nie był uwikłany w tym czasie w żaden spór prawny.Prezes ComputerLandu Tomasz Sielicki tłumaczył wówczas, że giełdowa spółka nie ma bezpośredniego wpływu na działania Agenta. Zaznaczał także, że sytuacja, w jakiej stawia go Agent, jest wyjątkowo trudna, a najchętniej wyplątałby tę firmę z całego zamieszania wokół grupy PZU. Brak jednak informacji o jakichkolwiek próbach ComputerLandu zmiany tego stanu rzeczy. Doniesienia prasowe wskazywały wówczas, że CL kontroluje bezpośrednio bądź pośrednio 60% kapitału Agenta.Udział CL w przetargu na informatyzację PZU i wpisanie konsorcjum, w którym bierze udział, na tzw. krótką listę sugeruje jednak, iż etap współpracy ComputerLandu z PZU Życie w ramach Agenta nie popsuł stosunków firmy z ubezpieczeniową grupą.

MAREK GRACZYK