- NAIC wynajęło już firmę audytorską Arthur Andersen, aby rozpoczęła badanie działalności reasekuracyjnej Lloyd`s of London - potwierdził w rozmowie z Bloombergiem Adrian Beeby, rzecznik brytyjskiej firmy ubezpieczeniowej. Przed uwzględnieniem umów z własnymi reasekuratorami, kwota odszkodowania, którą musi wypłacić Lloyd`s w związku z atakiem terrorystycznym na USA, oszacowana jest na 5,4 mld funtów.
Brytyjczycy domagają się, by Amerykanie odroczyli tę wypłatę, która pierwotnie miała nastąpić już w tym tygodniu. NAIC gotowe jest poprzeć tę prośbę, pod warunkiem jednak, że Arthur Andersen zbada, czy wraz z pomocą reasekuratorów firma będzie w stanie zrealizować te zobowiązania.
Najprawdopodobniej brytyjskie towarzystwo, które ubezpieczało zarówno wiele firm mających siedzibę w zniszczonych gmachach WTC, jak i właścicieli linii lotniczych, których samolotów terroryści użyli do samobójczych ataków - AMR Corp. (American Airlines) i UAL Corp. (United Airlines), do końca listopada zapłaci 60% tej kwoty, a resztę ma uregulować w marcu 2002 r.
Atak na USA 11 września br. zmusił światowe towarzystwa ubezpieczeniowe i reasekuracyjne do wypłaty rekordowych odszkodowań, wynoszących łącznie aż 70 mld USD. W przypadku Lloyd`s of London, który ma 5-proc. udział w światowej branży reasekuracyjnej, będą to zdecydowanie największe odszkodowania w historii. Na przykład, uznawany dotychczas za największy kataklizm huragan Hugo, który szalał w 1989 r., zmusił Brytyjczyków do wypłacenia 929 mln funtów odszkodowań. Z kolei huragan Andrew z 1992 r. kosztował firmę 705 mln funtów.