Z czego wynikają tak duże straty na różnicach kursowych w wynikach PTC za III kwartał bieżącego roku?
Straty te były wyższe niż w innych spółkach z kilku powodów. Jesteśmy jedną z największych spółek telekomunikacyjnych w Polsce i w związku z tym nasze zadłużenie, które wynosi około 5,6 mld zł, również należy do największych. Z tego względu wahania złotego bardzo wyraźnie wpływają na nasze wyniki. Porównując je w szczególności do wyników naszego konkurenta, jakim jest Polkomtel, warto zwrócić uwagę, iż finansuje on swoją działalność przy 2,5-krotnie wyższym kapitale własnym. Dodatkowo PTC raportuje według Międzynarodowych Standardów Rachunkowości, a Polkomtel według Polskich Standardów Rachunkowości, co oznacza, że nasz konkurent zarówno nie zaksięgował zysków na różnicach kursowych w poprzednich miesiącach, kiedy złoty był mocny, jak i strat, gdy polska waluta osłabiła się. Dlatego operator sieci Plus GSM wykazał zysk w III kwartale, a my stratę. Chciałbym tu jednak podkreślić, że w ujęciu rocznym koszt długu w naszej spółce wyniósł po trzech kwartałach 12%. Daje to znacznie korzystniejsze warunki finansowania niż zaciąganie długu w złotych.
Jak wygląda polityka PTC w zakresie zabezpieczania się przed ryzykiem kursowym?
W II kwartale tego roku po raz pierwszy w historii firmy przeprowadziliśmy wiele transakcji swap. Dzięki nim zabezpieczyliśmy płatności ok. 50% odsetek z tytułu wyemitowanych przez PTC obligacji. Swapy w III kwartale przyniosły zyski na poziomie 63 mln zł. Ponieważ operacja ta dotyczy przyszłych przepływów gotówkowych, zyski te nie znalazły się w rachunku wyników, a jedynie w bilansie w pozycji kapitałowej. Dotychczas nie zabezpieczaliśmy natomiast spłaty kapitału obligacji.
A co z kredytem konsorcjalnym zaciągniętym przez PTC?