Niedawno Merrill Lynch wypowiedział wszystkim zatrudnionym dotychczasowe warunki, licząc, że pewna ich liczba skorzysta z oferowanych możliwości odejścia na własną prośbę. 65 900 pracowników miało podjąć decyzję do minionego piątku.
Odchodzącym kierownictwo ML, w zależności od stażu pracy, zapewniało wypłatę poborów za maksymalnie 54 tygodnie oraz 40% premii za ubiegły rok. Jednak wbrew oczekiwaniom zarządu ML, ochotników znalazlo się zbyt mało, w związku z czym postanowiono zwolnić 15% zatrudnionych w dziale bankowości inwestycyjnej. W pionie obsługującym spółki technologiczne i telekomunikacyjne redukcje obejmą 40% personelu, natomiast grono bankowców z pionu zajmującego się firmami finansowymi zmniejszy się o 15%.
Spodziewane są dalsze redukcje zatrudnienia, gdyż prezes Stanley O`Neal (na fot.) próbuje przeorientować działalność firmy. Chciałby, aby Merrill Lynch bardziej skoncentował się na obsłudze zamożnych klientów indywidualnych.
Bankowość inwestycyjna, polegająca na doradztwie przy fuzjach i przejęciach oraz organizowaniu sprzedaży akcji i obligacji, jest mniej atrakcyjna niż w poprzednich latach.
W tym roku spółki na całym świecie sprzedały akcje o wartości 223 mld USD wobec 398 mld USD w okresie jedenastu miesięcy ubiegłego roku. Wartość fuzji i przejęć, w których uczestniczyły banki inwestycjne, zmniejszyła się o 53%, do 659 mld USD.