Jak podała agencja Bloomberga, dochody ze sprzedaży zmniejszyły się w III kwartale o 37 mln euro, tj. o 1,8%, do 1,97 mld euro, przy czym szczególnie wyraźny spadek odnotowano bezpośrednio po tragedii z 11 września. Klienci Cap Gemini ograniczyli bowiem wydatki związane z rozbudową sieci komputerowych ze względu na ogólne załamanie koniunktury w gospodarce światowej.
W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2001 r. wartość sprzedaży wyniosła 6,41 mld euro, co oznacza 39-proc. wzrost w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej. Ujemnie na rezultaty wpłynęło scalanie z firmą przejętej w zeszłym roku działalności doradczej amerykańskiej spółki Ernst & Young. Cena akcji Cap Gemini spadła od początku roku o przeszło połowę, podobnie jak londyński FTSE All-Share Software & Computer Service Index.
Francuska spółka obniżyła już prognozę dotyczącą tegorocznego zysku o 6%, do 9 mld euro. Usiłując dostosować się do niekorzystnych warunków, kierownictwo Cap Gemini zapowiedziało redukcję w tym roku zatrudnienia o 3500 osób, tj. 6% całego personelu.
Sytuacja francuskiego potentata jest podobna do problemów, z jakimi borykają się jej konkurenci. Firma Getronics z siedzibą w Amsterdamie oraz największa spółka tej branży w krajach skandynawskich - szwedzka WM Data - zapowiedziały zwolnienie łącznie 2400 pracowników, a brytyjsko-holenderski CMG ograniczy zatrudnienie o 470 osób.
Według szacunków Goldman Sachs, dochody europejskich firm świadczących usługi informatyczne zwiększą się w bieżącym roku najwyżej o 10%, przy czym nie wyklucza się ich stagnacji. Na początku roku niektórzy eksperci przewidywali wzrost o 12%.