Jest to związane z 15-proc. obniżeniem prognozy przyszłorocznego zysku na akcję, w wyniku czego jego relacja wartości firmy do przyszłego zdyskontowanego strumienia środków pieniężnych (skorygowanego o zadłużenie) będzie o 15% wyższa od średniej branżowej.
Obecne wskaźniki cenowe - podkreślają analitycy UBS - nie odzwierciedlają ryzyka dalszych redukcji prognoz zysku, możliwości słabego tempa wzrostu popytu na paliwa w Polsce i niskiego stopnia wykorzystywania przez PKN w przyszłym roku mocy produkcyjnych, dalszego "braku dyscypliny" w gospodarce kapitałowej, ingerencji ze strony rządu i wreszcie - opóźnień w dalszej prywatyzacji.