Nowy Jork
Początek piątkowych, skróconych sesji na rynkach nowojorskich przyniósł niewielki wzrost notowań. Impuls stanowiła zwyżka ceny akcji szwedzkiego producenta sprzętu telekomunikacyjnego Ericsson, który spodziewa się osłabienia konkurencji jeżeli chodzi o urządzenia bezprzewodowe trzeciej generacji. Dodatnim zjawiskiem był też popyt na akcje detalicznych firm handlowych w związku z dobrymi prognozami przed sezonem świątecznym. Tymczasem negatywnie oceniano sytuację firmy energetycznej Enron, która liczy na pomoc kredytową, a tańsza ropa pobudziła spadek notowań towarzystw naftowych. Analitycy dostrzegli dużą dozę ostrożności, z jaką inwestorzy podchodzili do operacji giełdowych. Pomimo nadziei na ożywienie w przyszłym roku aktywności w gospodarce amerykańskiej oraz pomyślnych doniesień z Afganistanu, uczestnicy rynku zdają sobie bowiem sprawę ze słabej wciąż koniunktury i poważnych problemów finansowych przedsiębiorstw.
Dow Jones wzrósł przed południem o ponad 68 pkt. (0,7%), Nasdaq zyskał w tym czasie 0,9%.
Londyn
Niechęć Rosji do porozumienia z OPEC w sprawie ograniczenia wydobycia ropy spowodowała spadek notowań tego surowca i w konsekwencji zniżkę w Londynie cen akcji towarzystw naftowych BP oraz Royal/Dutch Shell. Tymczasem wskutek realizacji zysków przez inwestorów staniały walory BT Group. Pozbywano się także papierów banków, szczególnie HSBC i Royal Bank of Scotland. W tej sytuacji zyskały na atrakcyjności akcje przedsiębiorstwa użyteczności publicznej United Utilities, a tańsza ropa zachęcała do inwestowania w walory linii lotniczych British Airways. FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie o 52,7 pkt. (0,99%) niższym, natomiast w ciągu tygodnia wzrósł nieznacznie, o 0,04%.