Coraz wyraźniejsza staje się aktywność niedźwiedzi na obu głównych parkietach rynku futures. 14 listopada br. okazał się apogeum aktywności posiadaczy długich pozycji na WIG20 i od tego czasu inicjatywę systematycznie przejmuje strona podażowa. Piątkowa czarna świeca jest kolejnym krokiem ku pokrzyżowaniu szyków popytowi, rządzącemu niepodzielnie od początku października. Niemal bliźniaczo wygląda sytuacja w segmencie technologicznym, z tą różnicą, że na TechWIG-u padło niedawno wsparcie na wysokości 690 pkt., powstrzymujące w ostatnich dniach niedźwiedzie.
Większość wskaźników sygnalizowała od dłuższego czasu nieuchronną korektę wielosesyjnych wzrostów. Na przesądzanie, że czeka nas wkrótce co najmniej test poprzedniego minimum lokalnego (WIG20 - okolice 1000 pkt., TechWIG - okolice 500 pkt.), jest obecnie jeszcze przedwcześnie. Na niekorzyść byków niewątpliwie przemawia fakt, że przełamaniu ulegają szybkie linie krótkoterminowego trendu wzrostowego. Oznacza to co najmniej wytracanie impetu przez popyt. Może ponadto oznaczać nadejście trwalszych spadków.
Grając z trendem i będąc w zgodzie ze wskazaniami oscylatorów w perspektywie kilku sesji niewłaściwym rozwiązaniem wydaje się utrzymywanie długich pozycji.