Reklama

60 dobrze poinformowanych

Członkowie ścisłego kierownictwa balansującego na krawędzi bankructwa amerykańskiego koncernu energetycznego Enron Corp. między majem 1990 r. i październikiem br. pozbyli się akcji firmy o wartości 1,2 mld USD, z czego znaczna część została sprzedana w okresie, kiedy nad firmą z Houston gromadziły się już chmury

Publikacja: 07.12.2001 07:32

W gronie przeprowadzających takie transakcje znaleźli się zarówno obecny prezes koncernu Kenneth Lay, jak i jego poprzednik, Jeffrey Skilling (został zmuszony do odejścia ze stanowiska w połowie sierpnia br.). Obaj w tym okresie sprzedali w sumie blisko 19 mln walorów - podliczyli analitycy z firmy Washington Service. Lay zarobił na tym 143,7 mln USD, a Skilling 76,1 mln USD.

- Oni się bogacili, a my straciliśmy pieniądze - powiedział agencji Bloomberga po opublikowaniu raportu Washington Service Steve Lacey, pracownik Portland General Electric, spółki-córki Enron działającej w stanie Oregon. Lacey, podobnie jak 2700 jego kolegów, ulokował za namową kierownictwa pakiet swoich akcji w firmowym programie emerytalnym, blokując je tam na kilka lat. Wyceniane były one wówczas na blisko 50 USD, a obecnie są notowane poniżej 40 centów.

W porównaniu z innymi przypadkami wyprzedaży walorów w obliczu zbliżających się i wiadomych tylko kierownictwu kłopotów, w Enronie zjawisko to przybrało znaczące rozmiary. Podobne zarzuty w ostatnich latach formułowano m.in. wobec członków kadry kierowniczej największego z notowanych na giełdzie koncernów naftowych Exxon Mobil Corp. (chodziło jednak o transakcje o wartości 410 mln USD).

W sumie od 1990 r. walory Enronu sprzedawało 60 czołowych menedżerów. Oprócz obu prezesów dobry interes na tym zrobił także m.in. Lou Pai, do niedawna szef spółki-córki NewPower Holdings Inc. Pozbył się on 3,89 mln akcji, z czego większość w ostatnich 12 miesiącach, po kursie między 50,52 i 78,17 USD. Zarobił w sumie 270,3 mln USD. Z kolei Ken Harrison, były prezes Portland General Electric, sprzedał w ostatnim roku 992 tys. akcji Enronu. - To wygląda tak, jakby wszyscy otrzymywali precyzyjne wskazówki, kiedy jest najlepsza okazja do przeprowadzenia transakcji - uważa David Coleman, wydawca magazynu "Vickers Weekly Insider Report".

Z analiz wynika, że w ostatnich latach kierownictwo Enronu sprzedawało znacznie więcej akcji swojej firmy niż kupowało. Do ostatnich optymistów należał były dyrektor ds. finansowych Andrew Fastow, który kupił 16 sierpnia 10 tys. walorów po cenie 36,98 USD. Jak tylko amerykańska komisja papierów wartościowych (SEC) zaczęła bliżej przyglądać się bilansom koncernu, czym prędzej zrezygnował ze stanowiska.

Reklama
Reklama

W ostatnich dniach dwa banki - J. P. Morgan Chase oraz Citigroup - zapowiedziały, że pożyczą Enronowi 1,5 mld USD. - Dzięki tym pieniądzom będziemy mogli rozpocząć reorganizację firmy - wyjaśnił prezes Kenneth Lay. Enron jest winien dłużnikom łącznie ponad 31 mld USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama