W gronie przeprowadzających takie transakcje znaleźli się zarówno obecny prezes koncernu Kenneth Lay, jak i jego poprzednik, Jeffrey Skilling (został zmuszony do odejścia ze stanowiska w połowie sierpnia br.). Obaj w tym okresie sprzedali w sumie blisko 19 mln walorów - podliczyli analitycy z firmy Washington Service. Lay zarobił na tym 143,7 mln USD, a Skilling 76,1 mln USD.
- Oni się bogacili, a my straciliśmy pieniądze - powiedział agencji Bloomberga po opublikowaniu raportu Washington Service Steve Lacey, pracownik Portland General Electric, spółki-córki Enron działającej w stanie Oregon. Lacey, podobnie jak 2700 jego kolegów, ulokował za namową kierownictwa pakiet swoich akcji w firmowym programie emerytalnym, blokując je tam na kilka lat. Wyceniane były one wówczas na blisko 50 USD, a obecnie są notowane poniżej 40 centów.
W porównaniu z innymi przypadkami wyprzedaży walorów w obliczu zbliżających się i wiadomych tylko kierownictwu kłopotów, w Enronie zjawisko to przybrało znaczące rozmiary. Podobne zarzuty w ostatnich latach formułowano m.in. wobec członków kadry kierowniczej największego z notowanych na giełdzie koncernów naftowych Exxon Mobil Corp. (chodziło jednak o transakcje o wartości 410 mln USD).
W sumie od 1990 r. walory Enronu sprzedawało 60 czołowych menedżerów. Oprócz obu prezesów dobry interes na tym zrobił także m.in. Lou Pai, do niedawna szef spółki-córki NewPower Holdings Inc. Pozbył się on 3,89 mln akcji, z czego większość w ostatnich 12 miesiącach, po kursie między 50,52 i 78,17 USD. Zarobił w sumie 270,3 mln USD. Z kolei Ken Harrison, były prezes Portland General Electric, sprzedał w ostatnim roku 992 tys. akcji Enronu. - To wygląda tak, jakby wszyscy otrzymywali precyzyjne wskazówki, kiedy jest najlepsza okazja do przeprowadzenia transakcji - uważa David Coleman, wydawca magazynu "Vickers Weekly Insider Report".
Z analiz wynika, że w ostatnich latach kierownictwo Enronu sprzedawało znacznie więcej akcji swojej firmy niż kupowało. Do ostatnich optymistów należał były dyrektor ds. finansowych Andrew Fastow, który kupił 16 sierpnia 10 tys. walorów po cenie 36,98 USD. Jak tylko amerykańska komisja papierów wartościowych (SEC) zaczęła bliżej przyglądać się bilansom koncernu, czym prędzej zrezygnował ze stanowiska.