Uznano bowiem, że zaplanowane zmniejszenie eksportu w 2002 r. łącznie o ok. 2 mln baryłek dziennie (w tym o 1,5 mln baryłek przez OPEC i o ok. 500 tys. baryłek przez innych czołowych eksporterów - Rosję, Meksyk, Norwegię) zostanie wprowadzone zbyt późno, by zmienić sytuację na rynku. - Zmniejszenie eksportu na pewno nie będzie odczuwalne w pierwszym kwartale 2002 r. Może minąć nawet pół roku, aby zapasy ropy, szczególnie w USA, spadły na tyle, by pobudzić większy popyt na nią, ale warunkiem jest też poprawa koniunktury w globalnej gospodarce - powiedział Bloombergowi David Becker specjalizujący się w rynku energetycznym w nowojorskim biurze Citibanku. W piątek dodatkowym czynnikiem ograniczającym zmiany cen ropy było oczekiwania na ostateczną decyzję Norwegii w sprawie zmniejszenia eksportu.