Zdaniem agencji nawet jeśli bank będzie w przyszłości sprywatyzowany - chociaż projekt tego procesu nie jest jeszcze jasny - to jego pozycja jako największego banku detalicznego jest zbyt istotna, by nie otrzymywać pomocy finansowej ze strony państwa w sytuacji kryzysowej. Agencja zaznacza, że PKO BP jest największym bankiem w Polsce pod względem aktywów oraz jest również jednym z kilku banków będących w rękach skarbu państwa. Podstawy fundamentalne banku są słabe, co odzwierciedlone jest w ratingu siły finansowej na poziomie D. Bank zasilany był w przeszłości przez rząd polski. Pod koniec października minister skarbu Wiesław Kaczmarek unieważnił przetarg na wybór doradcy prywatyzacyjnego PKO BP, gdyż - jego zdaniem - konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych analiz oraz opracowanie i przyjęcie zasad oraz celów działalności przewidzianych do prywatyzacji banków. W sierpniu rząd zgodził się na sprzedaż do 30 proc. akcji PKO BP. Rząd utrzymał warunek, żeby nabywcami akcji byli tylko obywatele polscy. Połowa plus jedna akcja pozostanie w rękach Skarbu Państwa. Oferta publiczna do 30 proc. akcji PKO BP powinna być przeprowadzona nie wcześniej niż za rok. Przed przystąpieniem do prywatyzacji rząd dokapitalizował PKO BP akcjami pięciu spółek giełdowych, wartymi około 500 mln zł. PKO BP otrzymał 5,25 proc. akcji KGHM Polska Miedź, 2,23 proc. akcji Banku Handlowego SA, 13,96 proc. akcji Stalexportu SA, 0,68 proc. akcji BOŚ SA i 0,0065 proc. akcji BRE Banku SA. W 2000 roku PKO BP wypracował zysk netto w wysokości 631 mln zł, a zysk brutto wyniósł 957 mln zł. W I półroczu 2001 zysk netto wyniósł 515,5 mln zł.
(PAP)