Reklama

Bez Elka ani rusz,czyli wielka czkawka

Serwery PARKIETU miały wczoraj ciężki dzień. Masakra na akcjach Elektrimu, drastyczne podwyższenie depozytów na rynku kontraktów i załamujący się znów indeks sprawiły, iż emocje ponosiły inwestorów. Nasz serwis internetowy był okupowany przez żądnych informacji graczy. Tłoczno było na liście dyskusyjnej.

Publikacja: 12.12.2001 08:45

Emocjom inwestorów indywidualnych trudno się oczywiście dziwić. Na krawędzi załamania psychicznego było także wielu zarządzających, którzy przecież sporo już przeżyli. Stracić połowę kapitału w dwa dni lub nawet zupełnie bankrutować - a to, niestety, było możliwe przy inwestycji w akcje czy futures na "elka" - to faktycznie dość stresujące...

- Jeśli Elektrim upadnie, to możemy zawiesić kłódkę na drzwiach naszej firmy - konstatował kumpel z rynku. - Ale umoczyliśmy - przyznawał inny, kompletnie przerażony poniedziałkową masakrą, ale jeszcze przed czarnym wtorkiem elka... Wszyscy bali się nie tylko o efekty dramatycznej przeceny czy wręcz bankructwa Elektrimu, ale i o wpływ tych wydarzeń na WIG20, na rynek terminowy, na losy całej giełdy. Której, mimo wszystkich swych ułomności, Elektrim pozostaje niezwykle ważnym elementem. Bez niego ani rusz.

Ewentualny upadek Elektrimu może być wielkim problemem warszawskiej giełdy. Konsekwencje tego wydarzenia byłyby porównywalne, jeśli nie większe, z wrześniowym atakiem na USA. W czasie naszej wczorajszej porannej narady w PARKIECIE porównywano wyrwę, jaką może sprawić wywrotka Elektrimu, do zgliszcz, jakie pozostały po słynnych wieżach World Trade Center. Bo - jak już pisałem - "elek" jest jednym z symboli tego rynku. Amerykanie mają wiele spółek mogących zastąpić na giełdowym panteonie Enron. My nie. Nasza rzeczywistość to kilkadziesiąt spółek zagrożonych bankructwem, kilkudziesięciu kandydatów do ucieczki z parkietu i kiepska (choć relatywnie - najlepsza...) płynność na walorach stanowiących bazę dla rynku terminowego. I brak perspektyw na uzupełnianie wyrw po spółkach znikających z rynku.

Nie ma wątpliwości, że inwestorzy i analitycy mają o czym rozprawiać. Kochaj albo nienawidź - chyba mało która spółka darzona jest tak skrajnymi uczuciami. Jedni wychwalają ją jako najważniejszy papier warszawskiego parkietu, inni nie zostawiają suchej nitki. Sęk w tym, że i jedni, i drudzy mają trochę racji. Mniejsza o to. Faktem jest, że wczoraj na internetowej liście dyskusyjnej PARKIETU (www.parkiet.com) mieliśmy do czynienia z prawdziwym festiwalem elektrimowskim.

@ Gratulacje dla tych, co kupili dzisiaj ELE! Zysk, i to niezły, murowany - stwierdzał autorytatywnie "ot".

Reklama
Reklama

@ ot, w co chcesz ludzi wciągnąć? - zaczepnie ripostował "ckodur".

@ Niezły odjazd, przedśmiertelny - konstatował inny inwestor.

@ Od 14.30 robiłem wymianę. Poszła połowa miedzi i dobrałem elka po 8 z hakiem. Poszło świecie. Ale to na pazura (nie śmiać się) tylko nikt po 1,21-,28 nie chciał tego mi puścić.(...) Psychol mnie czeka! - relacjonował "j-23".

@ Ładnie dzisiaj postraszyliście, ale jutro LONGplay - pocieszał jeden z inwestorów.

@ Kto kupi Elektrim, ten będzie bogaty? - wtórował "bogaty".

@ Jak coś jest dobre, tanie i podoba się, a zawsze o tym marzyłeś, to kupuj, a nie czekaj na następną promocję, bo wtedy już może być niemodne - radził "dzieciak".

Reklama
Reklama

@ Moja żona zabije mnie, jak dowie się, ile straciłem na ELE... A przecież ta spółka zalicza się do tzw. blue-chipów... (...) szlag by to wszystko trafił... ot masz kapitalizm! - skarżył się "wiesiek".

Pewne jest, że mało jest papierów, które wywołują tak wielkie emocje, jak rzeczony ELE. Elek, udowodnij, że cuda nie są Ci obce. Stać Cię na to. A bez Ciebie może być bardzo smutno...

@ Vivendi sprzedaje, jutro cdn na elku - zapowiadał jeden z inwestorów na naszej liście. Jazda dopiero jutro się zacznie - zapewniał "Mikołaj".

I "jazda" będzie, to pewne. A to, w którą stronę, to zupełnie inna bajka...

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama