Elektrim i Netia przyczyniły się wczoraj do uspokojenia nastrojów na GPW. W tym pierwszym przypadku mamy do czynienia z nadziejami na pomyślny wynik rozmów z obligatariuszami, dotyczących zmiany terminu wykupu obligacji. Pojawiły się na rynku również plotki o możliwości pozyskania przez Elektrim brakujących środków, ale wydaje się, że ten wariant jest mało prawdopodobny. Wszystko zatem zależy obecnie od dobrej woli obligatariuszy.

Netia z kolei rosła w oczekiwaniu na dzisiejszy wynik NWZA w sprawie przyszłości spółki. Rynek oczekuje, że Telia będzie głosować za dalszym istnieniem spółki, jednak znakiem zapytania jest decyzja Szwedów o dalszym jej finansowaniu. Gdyby zarówno w przypadku Elektrimu jak i Netii doszło do pozytywnych rozstrzygnięć, mamy szansę na dynamiczny wzrost pod koniec roku całego rynku. Obecnie koniunkturę psuje jednak Telekomunikacja Polska, gdzie siła związków zawodowych sprawia, że program restrukturyzacji firmy, konieczny i niezbędny do efektywnego dalszego funkcjonowania telekomu, może zostać ograniczony.

Sytuacja na GPW w krótkim terminie zależy zatem od rozwoju sytuacji w tych trzech spółkach, jak również od decyzji RPP. W tym ostatnim przypadku z uwagi na nadchodzące miesiące mogące przynieść wzrost inflacji, nie należy raczej spodziewać się obniżki stóp. Jak jednak zachowa się Rada w związku z naciskami premiera, trudno przewidzieć. Niewątpliwie presja na obniżkę jest ogromna i choćby dlatego ewentualna decyzja o redukcji może zostać przyjęta jako dowód utraty niezależności przez RPP. Tymczasem efekt dotychczasowych obniżek jest znikomy lub żaden, a innych pomysłów rządu na uzdrowienie gospodarki brakuje.

Unikaj:

TP SA - program redukcji zatrudnienia jest zagrożony lub będzie okupiony wysokimi kosztami zwolnień. Ryzyko tworzenia rezerw w związku z postępowaniami prowadzonymi przez URT. Ponad 70-proc. wzrost ceny w ciągu dwóch miesięcy wydaje się mocno przesadzony.