Wtorkowe otwarcie indeksu MIDWIG było stosunkowo słabe, ale z biegiem czasu akcje drożały i zamknięcie wypadło na poziomie 988 pkt. Podjęta przez byki inicjatywa nie wygląda zbytnio przekonywająco i liczne sygnały techniczne świadczą raczej o jej korekcyjnym charakterze.

Na przeszkodzie bykom stał pierwszy poważny opór, jakim z pewnością była wolniejsza średnia krocząca SK-15. Pod koniec wtorkowej sesji została ona nieznacznie przebita, ale nic na razie nie wskazuje na trwałość tego sygnału. W każdej chwili możliwy jest szybki powrót poniżej niej.

Dużo ważniejszym oporem jest jednak szczyt z 7 grudnia i mogą być poważne kłopoty z jego przebiciem. Świadczy o tym fakt wybicia dołem z formacji klina, co zwiastuje silniejszą przecenę w perspektywie 2-3 miesięcy. Nie jest wykluczone, że byki znajdą wsparcie dopiero w okolicach punktu startowego owego klina, czyli w okolicy 927 pkt.

MACD wyraźnie wyhamował spadek dość wysoko ponad linią równowagi, lecz wyraźnie poniżej linii sygnalnej. Z perspektywy kilku miesięcy widać ukształtowaną podwójną negatywną dywergencję na tym oscylatorze. Trudno to wyhamowanie traktować jako sygnał kupna. Szybsze oscylatory, takie jak RSI, Ultimate czy ROC, nadal są bardzo osłabione i ciężko doszukać się w nich optymistycznych przesłanek.