Do wtorku wszystko wydawało się jasne - ładnie ukształtowany trend spadkowy, poprzedzony utworzeniem wyraźnej formacji wierzchołkowej, dość jednoznacznie wskazywał, że trwałych wzrostów przed świętami nie należy się spodziewać. Jednak skala wtorkowej zwyżki była na tyle duża, by zasiać ziarno wątpliwości w niejednym niedźwiedzim sercu. Ta wątpliwość pozostała także po wczorajszych notowaniach. Kontrakt utrzymał się powyżej połowy białej świecy z dnia poprzedniego, więc nadzieja na kontynuację odbicia pozostała. Chyba najważniejszym obecnie poziomem jest 1240-1250 pkt., gdzie zbiega się kilka oporów. Pierwszą wartość wyznacza 38,2--proc. zniesienie miesięcznych zniżek, drugą linia szyi formacji głowy z ramionami, która nadal oddziałuje na rynek ze względu na to, że minimalny zasięg ruchu z niej wynikający nie został jeszcze zrealizowany. Zbiega się z nią linia prowadzona po dwóch ostatnich szczytach. Pomiędzy tymi poziomami znajduje się dołek z 30 listopada przy 1147 pkt. Można z tego wnioskować, że zamknięcie powyżej tego obszaru będzie znakiem, że jesteśmy świadkami trwalszej tendencji, a może nawet oznaczać to zakończenie korekty jesiennej fali wzrostowej. Zamknięcie poniżej 1202 pkt., a potem przełamanie grudniowego minimum będzie oznaczać powrót do zniżek.

Interesująco przedstawia się wykres kontraktów na TechWIG. Kurs znajduje się tuż poniżej linii trendu spadkowego, wyprowadzonej z listopadowego szczytu. Nieco powyżej niej można ustawić zlecenie chroniące zyski z krótkich pozycji, posiłkując się oporem, związanym z dołkiem z 3 grudnia.