Tuż po rozpoczęciu sesji kurs akcji Juventusu wyniósł 3,45 euro i był o 6,8% niższy od ceny emisyjnej (3,7 euro). Główny indeks giełdy w Mediolanie - Mibtel - spadł w tym czasie o 0,5%.

Spółka pozyskała z IPO 143,2 mln euro, z czego znaczną część przeznaczy na budowę nowego kompleksu sportowego pod Turynem. Kwota ta mogłaby być wyższa, okazało się jednak, że popyt na akcje oferowane w drodze pierwotnej oferty publicznej (IPO) ze strony inwestorów instytucjonalnych był mniejszy, niż oczekiwano. Nie wszystkie walory zostały sprzedane i musiały być objęte przez gwarantów emisji.

Zdaniem analityków cytowanych przez Bloomberga, debiut Juventusu pokazuje, jak słaba jest obecnie koniunktura na giełdzie i dowodzi, iż inwestorzy nie są skłonni lokować kapitałów w akcje spółek przeprowadzających IPO.W tym roku wskaźnik Mibtel obniżył się już o 25%, a spośród 16 spółek, które zadebiutowały w tym czasie na tym parkiecie, akcje tylko dwóch notowane są obecnie powyżej ceny emisyjnej.

Juventus jest trzecim włoskim klubem piłkarskim, po Lazio i Bolonii, którego akcje znalazły się w giełdowym obrocie.