Ostatnie dwie sesje nie przyniosły większych zmian na rynku kontraktów terminowych. Wprawdzie po wtorkowym wzroście zarówno środa, jak i czwartek przyniosły spadek notowań, ale powstała we wtorek wysoka białą świeca wciąż może szarpać nerwy posiadaczom krótkich pozycji. Nie ulega wątpliwości, że od 19 listopada trend ma kierunek spadkowy, z drugiej strony tak wysoka biała świeca sugeruje, iż popyt nie jest bezsilny. W dalszym ciągu nie pokonane pozostaje wsparcie wyznaczane przez połowę tej świecy w okolicach 1200 punktów. Do zmiany trendu dojdzie dopiero, kiedy bykom uda się przełamać poziom 1265 pkt. Tutaj, na wykresie serii marcowej, znajduje się dołek z ostatniej sesji listopada, tutaj też przebiega linia szyi głowy z ramionami, z której wykres wybił się na początku miesiąca. Nieco niżej przebiega także linia trendu spadkowego, pociągnięta po szczytach z 19 listopada i 5 grudnia.

Zasięg spadku z formacji wciąż pozostaje nie zrealizowany. Z wysokości figury wynika, że notowania kontraktów (marcowych) powinny znaleźć spaść przynajmniej do 1125 punktów, tymczasem ostatni dołek ukształtował się na 1173 pkt.

Po ruchu powrotnym w kierunku konsolidacji do trendu spadkowego wraca KGHM. Sam instrument bazowy spadł już poniżej ostatniego lokalnego dołka, kontrakty jeszcze nie. Niestety, bardzo niewielka jest płynność tych instrumentów - na wczorajszej sesji wolumen na wszystkich seriach wyniósł 8 sztuk.