Pierwsza tegoroczna sesja zakończyła się wzrostem WIG-u, dzięki któremu naruszony został jeden z obszarów oporu w obrębie okna bessy z 11.12 w przedziale ok. 13 952-13 995 pkt. Jego pokonanie jest warunkiem powodzenia dalszych wzrostów, ale przy niewielkiej skali przebicia, nie potwierdzonego zresztą wyraźniejszym zwiększeniem obrotów, warto wstrzymać się jeszcze z oceną tego faktu.

Można wprawdzie oczekiwać, że byki zdołają uporać się jednoznacznie z tą barierą, co powinno wkrótce przynieść zwyżkę w pobliże ok. 14 180-14 250 pkt., ale dopiero zachowanie w tym rejonie może okazać się jednym z istotniejszych sygnałów decydujących o kierunku tendencji. Przedział ten wyznaczają bowiem dwa ważne poziomy oporu w postaci linii półtoramiesięcznego trendu spadkowego oraz linii szyi formacji głowy i ramion. W tym obrębie położone jest także 61,8% zniesienia przeceny trwającej od 19.11 do 14.12. Biorąc pod uwagę znaczenie powyższych ograniczeń, należy więc liczyć się z tym, że ich przełamanie może w najbliższym czasie okazać się ponad siły byków, co z kolei pogorszyłoby obraz rynku. W takim wypadku mielibyśmy bowiem do czynienia z jednej strony z ruchem powrotnym w okolice linii szyi zwiększającym groźbę realizacji formacji, z drugiej zaś jedynie z korektą ruchu spadkowego.