"Zawarcie kolejnego aneksu umożliwi zamknięcie finansowania drugiego etapu inwestycji na autostradzie. Jesteśmy przekonani, że termin 20 marca, kiedy warunki pozyskania kredytu długoterminowego mają zostać wynegocjowane, zostanie dotrzymany" - powiedział w środę PAP Kozioł. Aneks do umowy koncesyjnej potrzebny jest dlatego, aby banki kredytujące inwestycję miały gwarancję, że w przypadku np. utraty koncesji lub bankructwa koncesjonariusza, pobór opłat będzie kontynuowany, a najpóźniej w ciągu dwóch lat resort infrastruktury wyłoni nowego koncesjonariusza. "To formalność, bez której banki nie zgodzą się na udzielenie kredytu długoterminowego na zasadzie finansowania projektowego. Pod względem biznesowym nie ma żadnych przeszkód; projekt jest znakomicie przygotowany i nie budzi zastrzeżeń banków" - powiedział. Na temat długoterminowego kredytu w wysokości około 290 mln zł Stalexport SA negocjuje z konsorcjum banków niemieckich. W opinii Kozioła zawarcie stosownego aneksu do umowy koncesyjnej pozwoli na finalizację umowy z bankami w krótkim czasie. W końcu 2001 roku przedstawiciele Stalexportu mówili, że rozmowy z bankami ułatwi pomyślny finał postępowania układowego, planowany początkowo na luty lub marzec 2002 roku. Procedury powodują jednak, że zamknięcie układu może nastąpić dopiero w kwietniu, podczas gdy zamknięcie finansowania inwestycji na autostradzie powinno nastąpić do 20 marca. Kozioł przypomniał, że spółka rozpocznie inwestycje na autostradzie, finansując je środkami z opłat za przejazd, nie czekając na kredyt. Jednak pełna realizacja drugiego etapu inwestycji możliwa będzie dopiero po uzyskaniu kredytu długoterminowego na ten cel. Wcześniej Stalexport chciał rozpocząć inwestycje dopiero po pozyskaniu kredytu. Jednak rozmowy z bankami przedłużały się, a niepodjęcie prac - m.in. budowy ekranów akustycznych - grozić mogło utratą koncesji na eksploatację autostrady. Wniosek w tej sprawie w połowie października 2001 roku złożył do resortu transportu wojewoda małopolski. Dlatego w listopadzie zarząd spółki zdecydował, że mimo braku finansowania dla całości planowanych na autostradzie prac, roboty ruszą z początkiem sezonu budowlanego w 2002 roku. Chodzi o budowę ekranów akustycznych w Balicach pod Krakowem oraz remont jednego z wiaduktów. Początkowo inwestycje realizowane będą w bardzo ograniczonym zakresie, kosztem około 8 mln zł, podczas gdy cały drugi etap kosztować ma około 126 mln zł. Według przedstawicieli spółki opóźnienia w inwestycjach to m.in. efekt braku precyzji umowy koncesyjnej, która uniemożliwiła pozyskanie kredytu. Zawarty we wrześniu czwarty aneks do umowy uporządkował kwestie prawne oraz przesunął harmonogram realizacji poszczególnych etapów inwestycji, nie rozwiązał jednak wszystkich problemów. Realizacja obu etapów inwestycji na autostradzie kosztować ma około 310 mln zł. W drugim etapie przewiduje m.in. remonty 11 mostów i wiaduktów, budowę 20 km ekranów akustycznych, stworzenie posterunku policji autostradowej, budowę kładki dla pieszych oraz wprowadzenie nowego systemu poboru opłat. Planowana jest też budowa systemu odwodnienia autostrady i ochrony wód oraz przejść dla zwierząt. W pasie rozdziału autostrady zasadzone zostaną krzewy. W pierwszym etapie inwestycji wydatki koncesjonariusza na przystosowanie autostrady do pobierania opłat oraz inne nakłady zamknęły się łączną kwotą ponad 190 mln zł. Roczne przychody z poboru opłat to około 50-60 mln zł, przy rocznym koszcie utrzymania rzędu 24 mln zł oraz obsłudze kredytu również w wysokości około 24 mln zł. Pozostała kwota (około 8 mln zł) wykorzystana będzie na sfinansowanie części prac inwestycyjnych drugiego etapu. Stelexport SA ma koncesję na eksploatację odcinka autostrady Katowice-Kraków do 2027 roku. Szacuje się, że autostrada przyniesie spółce pierwsze korzyści w postaci dywidendy po około 12 latach eksploatacji. Spółka ubiega się o koncesję na kolejny odcinek autostrady A4 między Katowicami a Wrocławiem.