Reklama

Węgry na topie

Podczas wczorajszego dnia z giełd środkowoeuropejskich wyraźnie zyskał jedynie rynek węgierski. Mimo spadków na giełdzie rosyjskiej, większość analityków spodziewa się powrotu hossy na moskiewski rynek. W Pradze, mimo wzrostu indeksu o 0,2%, analitycy i traderzy wróżą spadki cen akcji.

Publikacja: 17.01.2002 08:46

Budapeszt

Węgierski indeks zyskał, głównie dzięki wzrostom akcji przedsiębiorstwa paliwowego MOL oraz banku OTP. Zdaniem analityków tamtejszego rynku, to inwestorzy zagraniczni są odpowiedzialni za ostatnie wzrosty. Indeks giełdy węgierskiej zyskał już w tym roku 600 pkt., po tym jak nastąpiła realokacja środków funduszy inwestycyjnych lokujących na emerging markets właśnie na węgierskie blue chips. Oprócz wymienionych spółek inwestorzy kupowali też akcje węgierskiego operatora telekomunikacyjnego Matav. Ostatecznie indeks BUX zyskał 0,87% i na koniec sesji jego wartość wyniosła 7701,43 pkt. Pytanie, jakie zadają sobie obecnie wszyscy traderzy rynku budapeszteńskiego, brzmi - jak długo zagraniczny kapitał będzie kupował?

Praga

Najważniejszy indeks giełdy praskiej PX 50 zyskał wczoraj 0,2% i na koniec wyniósł 402,5 pkt. Najmocniej (2%) traciły akcje energetycznej firmy CEZ. Spółka ta jest w trakcie kolejnych etapów prywatyzacji, rząd Czech zapowiedział sprzedaż należącego do niego 68-proc. pakietu do końca lutego. Zdaniem cytowanego przez Reutersa Ronalda Schuberta, analityka ING Barings, czeski rynek nie ma już potencjału wzrostowego i akcje te powinny obecnie tanieć.

Moskwa

Reklama
Reklama

Indeks rosyjskiej giełdy RTS stracił na wartości 0,29% i na koniec wyniósł 282,98 pkt. przy obrotach sięgających 19 mln USD. Tradycyjnie już aktywność graczy koncentrowała się na największych spółkach z branży energetyczno-paliwowej. Największa firma energetyczna UES straciła 2,47%, a koncern paliwowy Yukos spadł o 0,85%. Ten ostatni poinformował wczoraj o zainteresowaniu kupnem Rafinerii Gdańskiej, pod warunkiem niepowodzenia rozmów z Rotch Energy. Zdaniem analityków, rynek rosyjski jest obecnie w fazie konsolidacji i zbiera siły przed kolejnymi wzrostami. Według Martina Diggle, zarządzającego Brunswick UBS Warburg, instytucjonalni inwestorzy wciąż kupują akcje rosyjskich spółek. Podczas wczorajszej sesji najmocniej (66,7%) podrożała firma Yamal Elektrosvyaz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama