Środowe notowania przebiegały w obszarze górnej połowy świecy, utworzonej dzień wcześniej. Stąd też niewiele nowego wniosły do obrazu rynku, który nadal jest korzystny dla posiadaczy długich pozycji. Chyba najważniejszym w obecnym momencie pytaniem jest, czy trwająca od tygodnia stabilizacja jest wyrazem słabnięcia trendu wzrostowego, czy też zbieraniem sił przed ostatecznym rozprawieniem się z główną linią trendu malejącego, przebiegającą na wysokości 1400 pkt. W moim odczuciu prawidłowa jest pierwsza odpowiedź, ale możemy mówić jedynie o subiektywnym wrażeniu, a nie solidnych argumentach przemawiających na korzyść tej tezy. Nie ma wątpliwości, iż inwestorzy grający zgodnie z trendem nie mają jeszcze powodów, by zamykać długie pozycje, ale sygnał sprzedaży od Stochastica i przełamanie miesięcznej linii wzrostów przez Ultimate powinno zachęcić ich do zacieśnienia poziomów obronnych. Można je teraz umieścić na poziomie około 1350 pkt., gdzie znajduje się szczyt z listopada ub.r., niedawno przecież przebity. Stąd też szybki powrót poniżej niego stałby się sygnałem przemawiającym za spadkami.

Najbliższy opór wyznaczają wspomniana linia bessy i szczyt z 9 stycznia. Zamknięcie powyżej 1407 pkt. będzie oznaczać kontynuację trendu wzrostowego i każe tym, którzy podjęli ryzyko "łapania szczytu", opuścić rynek.