Realnie złoty osłabł do 9,15 proc. powyżej parytetu sprzed upłynnienia kursu wobec 9,4 proc. w czwartek po południu i 10,2 proc. w środę. Tak słaby złoty był ostatnio w połowie listopada. Zdaniem Pawłowicza spadek wartości złotego wynika z nerwowości na rynku. "Rynek jest wystraszony, a niewielkie kwotowania mogą spowodować duże ruchy. Wielu inwestorów oczekiwało, że po osłabieniu złotego nastąpi korekta kursu, lecz złoty nadal spada" - powiedział Pawłowicz. Dodał, że w ciągu dnia złoty może się osłabić do poziomu 4,2 zł za dolara. W piątek GUS opublikuje dane o wielkości i dynamice cen produkcji przemysłowej w grudniu. Jednak analitycy nie spodziewają się, żeby te dane wpłynęły na kurs złotego.
(PAP)