Reklama

Koniec trendu spadkowego?

W piątek po raz pierwszy od kilku dni złoty kończył notowania mniej więcej na takim poziomie, jak dzień wcześniej. Czy to oznacza, że to już koniec korekty? Wiele wskazuje na to, że jeśli nawet, to tylko na chwilę. Na rynku wspólnej waluty przez większą część dnia panował bezruch, dopiero późnym popołudniem doszło do wzmocnienia euro.

Publikacja: 19.01.2002 08:51

W pierwszych transakcjach za USD płacono 4,173 zł, za euro 3,673 zł, odpowiadało to 9,3% powyżej starego parytetu. Od razu przeważyła podaż. Około 11.00 osiągnęliśmy 8,85%, to najniższy poziom piątkowych notowań. Dolara ceniono wtedy na 4,19 zł, wspólną walutę na 3,69 zł. Wtedy zaczęło się mozolne odrabianie strat. Po dwóch i pół godzinie wróciliśmy prawie na poziom otwarcia, dokładnie na 9,25%. USD znowu kosztował 4,173 zł, euro zaś 3,675 zł. Szybko znowu przeważyły oferty sprzedaży, w efekcie około 15.30 dotarliśmy do 8,95%. Kursy wynosiły 4,185 i 3,687. Przed danymi doszło do wyraźnego wzmocnienia. O 16.00 polska waluta była 9,6% powyżej parytetu, dolar kosztował 4,157 zł, euro zaś 3,66 zł. Kończyliśmy na 9,3%, przy 4,163 i 3,68.

Wreszcie silny trend spadkowy wyhamował. Polska waluta kończyła bowiem tydzień z niewielką stratą w stosunku do poprzedniego dnia. Wyraźnym oporem było 4,20 na rynku USD/zł.

Produkcja spadła w grudniu o 5,5% m/m i o 4,8% rok/rok. To gorzej, niż oczekiwano. PPI zmniejszył się o 0,2% m/m i o 0,3% rok/rok. Dane te potwierdzają, że nie tylko nie widać na razie sygnałów ożywienia w polskiej gospodarce, ale nawet jej wyhamowanie jeszcze się pogłębia. Wszystko wskazuje na to, że PKB wzrósł w 2001 roku najwyżej o 1%-1,1%. Informacje te przybliżają nas oczywiście do kolejnego cięcia stóp procentowych.

W tym tygodniu, prawdopodobnie we wtorek, poznamy informacje o grudniowym bezrobociu. Właściwie wszyscy spodziewają się, że wskaźnik przekroczył 17%. Niestety, ten rok będzie zapewne jeszcze gorszy. Informacje o bezrobociu nie będą miały specjalnego znaczenia dla rynków. Ministerstwo Finansów powinno także poinformować o wykonaniu deficytu budżetowego w grudniu, ale i to nie powinno wiele zmienić, nic nas zapewne nie zaskoczy. Poza tym w najbliższych dniach NBP powinien opublikować informacje o inflacji bazowej w grudniu. Trochę już wiemy, prezes Balcerowicz powiedział bowiem, że wskaźnik netto pozostał na poziomie listopadowym.

Rano za euro płacono 0,88 USD. Prawie od razu doszło do niewielkiego wzmocnienia i wokół 0,8805 oscylowaliśmy do późnego popołudnia, przy czym zmiany były minimalne. Dopiero pod koniec dnia doszło do większego wzmocnienia. Kończyliśmy na 0,8840.

Reklama
Reklama

University of Michigan Confidence okazał się jeszcze lepszy, niż oczekiwano, wzrósł bowiem o 5,4 punktu, do 94,2 punktu. To już kolejna niezła informacja o amerykańskiej gospodarce. Może więc rzeczywiście racje mają ci, którzy wieszczą koniec okresu spowolnienia?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama