Według Wiesława Paluszyńskiego ze spółki tp. internet, który uczestniczył w pracach nad ustawą, nowelizacja nie wprowadzi dużych zmian. "Chodzi o +doczyszczenie+ tej ustawy. Brakuje m.in. kilku przepisów np. dla sektora administracyjnego, które umożliwią praktyczne zastosowanie ustawy" - powiedział. Zarówno marszałek Sejmu, jak i Paluszyński uważają, że nowelizacja nie opóźni wejścia w życie ustawy. Ma to nastąpić w lipcu tego roku. Dzięki ustawie, podpis złożony pod dokumentem i wysłany za pomocą komputera będzie równoprawny z podpisem odręcznym. Każdy podpis elektroniczny będzie się składał z dwóch części: publicznej i prywatnej. Dopiero zestawienie tych dwóch części podpisu stanowić będzie o jego ważności. Podpisem elektronicznym będą mogły się posługiwać zarówno osoby fizyczne, jak i prawne. Wprowadzenie podpisu elektronicznego ma zwiększyć bezpieczeństwo handlu za pośrednictwem internetu. Chcąc uzyskać własny podpis elektroniczny, trzeba będzie się zgłosić do jednej z instytucji certyfikacyjnych. Tam otrzyma się kartę i swój prywatny kod. Usługi certyfikacyjne będzie mógł świadczyć każdy podmiot gospodarczy, poza wyższymi uczelniami i notariuszami, który uzyska zgodę Ministerstwa Gospodarki. Rejestrację firm uprawnionych do wydawania certyfikatów będzie prowadził urząd certyfikacji, nad którym pieczę obejmie z kolei minister gospodarki. Specjaliści zapewniają, że w Polsce zostały stworzone systemy informatyczne, które zapewniają pełne bezpieczeństwo podpisu elektronicznego.

(PAP)