Trafniej byłoby powiedzieć, że to nie wskutek działania popytu wykres znalazł się powyżej linii, ale po prostu linia spadła poniżej wykresu. Większe znaczenie dla dalszego rozwoju koniunktury będzie miał test szczytu z 15 listopada, który znajduje się na 745 pkt. To właśnie z tych okolic wykres indeksu został ściągnięty na sesji 10 stycznia, kiedy ukształtowała się świeca z bardzo wysokim górnym cieniem. Zatem sygnałem kupna będzie dopiero zamknięcie powyżej 745 pkt. Jednocześnie, jeśli nasza strategia dała wcześniej sygnał kupna, to na razie nie ma żadnych powodów do pozbywania się akcji. Korekty indeksu nie są zbyt dotkliwe - w czasie fali wzrostowej, zapoczątkowanej w połowie grudnia, najgłębsza z nich doprowadziła tylko do 4,5-proc. obsunięcia. Sugerowany poziom dla zleceń stop to 682 pkt., gdzie wsparcie wyznacza dolne ograniczenie ostatniej konsolidacji.
Ostrzegawczo wygląda MACD, który znalazł się już w strefie, w której z reguły kończy wzrosty. Negatywna dywergencja utrzymuje się na razie na RSI, ale wskaźnik pozostaje w obszarze hossy. Oscylatory będą wyglądać naprawdę źle, jeśli znajdą potwierdzenie w wykresie samego indeksu.
Tomasz Jóźwik
PARKIET