Reklama

W tym roku będą zyski

Fundusze agresywne inwestujące za granicą mają dużo gorsze wyniki od funduszy lokujących na polskiej giełdzie. Od początku roku zarobiły one średnio 1,4%, czyli ponad ośmiokrotnie mniej od podmiotów krajowych. Przedstawiciele TFI są jednak pełni optymizmu. Ich zdaniem, dzięki poprawie koniunktury na zachodnich rynkach oraz osłabieniu złotego, zyski funduszy zagranicznych powinny wynieść w tym roku od kilkunastu do kilkudziesięciu procent.

Publikacja: 29.01.2002 07:56

Straty funduszy agresywnych inwestujących za granicą wyniosły w 2001 r. od 12% do niemal 47%. Prawię połowę (46,5%) ulokowanego kapitału stracili w skali roku posiadacze jednostek UniDynamic Europa, funduszu inwestującego w akcje wzrostowych spółek europejskich. Niewiele mniej, o 44,1%, spadła wartość jednostki Skarbca Net, który lokuje w spółki nowych technologii. Najmniej, bo "tylko" 12,6%, stracili klienci Pioneera Akcji Amerykańskich.

Na rynku działają też dwa fundusze inwestujące w zagraniczne obligacje, Invesco Zagranicznych Papierów Dłużnych i Dolarowa Obligacja (TFI Skarbiec). Pierwszy z nich od lipca do grudnia ub.r. stracił 6,2%, a drugi od lutego do grudnia stracił 1,9%.

Znacznie gorzej od krajowych

W tym roku wyniki zagranicznych funduszy agresywnych uległy tylko nieznacznej poprawie. Co prawda, większość z nich zanotowała wzrost wartości jednostki, ale nie przekraczający 3%. Dla porównania, zyski funduszy inwestujących na krajowym rynku akcji sięgają 18%.

Najwięcej, bo 2,58%, zarobił w okresie 1-25 stycznia UniDynamic Europa (fundusz inwestujący w akcje wzrostowych spółek europejskich). Najmniej, bo tylko 0,7%, zyskał Pioneer Akcji Amerykańskich.

Reklama
Reklama

W 2002 r. zyski

powinny być wysokie

Mimo słabych wyników funduszy zagranicznych nie należy się jednak spodziewać, aby ich strategie inwestycyjne zostały szybko zmienione. - Dopóki jest zapotrzebowanie na takie produkty, nie będziemy ich likwidować ani przekształcać - mówi Grzegorz Świetlik, prezes CA IB TFI. - Aktywa Top Ameryki (na koniec grudnia 25,4 mln zł) i Top Europy (24,2 mln zł) są na tyle wysokie, że towarzystwo nie traci na istnieniu tych funduszy - dodaje.

G. Świetlik spodziewa się, że oba te podmioty zakończą 2002 r. na plusie.

Zyski powinny w tym roku dać też wszystkie fundusze zagraniczne zarządzane przez Union Investment TFI. - Spodziewamy się, że UniDynamic Europa i UniXXI Wiek zarobią ponad 20%, a UniGlobal od kilku do kilkunastu procent - mówi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI. Pozytywne prognozy ma też Skarbiec Net. - Myślę, że w tym roku osiągnie on ok. 25% zysku - twierdzi Konrad Łapiński, analityk TFI Skarbiec. Jego zdaniem, w branży IT są spółki, na których można zarobić. - Do tej pory branża nowych technologii zachowywała się w sposób jednorodny. Jeśli był trend wzrostowy, to wszystkie spółki rosły, a gdy był trend spadkowy, to wszystkie spadały. Teraz można już znaleźć spółki IT o dobrych perspektywach, które nie poddają się ogólnym tendencjom panującym w branży. Często są to firmy mniejsze, które nie wchodzą do głównych indeksów - mówi K. Łapiński. - W tej chwili największym zainteresowaniem Skarbca Net cieszą się np. producenci oprogramowania - dodaje (od początku roku Skarbiec Net zyskał 0,8%). Prognozowany na ten rok przez Pioneer Pekao TFI zysk funduszu Akcji Amerykańskich wynosi 15-25%.

O wyniku przesądzi złoty

Reklama
Reklama

Nie można też zapominać, że na wyniki funduszy zagranicznych ogromny wpływ mają też wahania kursów walutowych. Wzrost wartości złotego pochłania część zysków wypracowanych w walutach zagranicznych. Tymczasem od początku roku dolar umocnił się wobec złotego o 4,42%, a euro zyskało 3,34%. - Spodziewam się, że zyski z inwestycji Top Ameryki i Top Europy licząc w walutach obcych powinny wynieść w tym roku od 15% do 30%. Wahania złotego mogą jednak albo podwyższyć, albo znacznie osłabić ten rezultat - uważa G. Świetlik.Według Beaty Kielan, zarządzającej Dolarową Obligacją, złoty będzie się w tym roku osłabiał. - Spodziewam się spadku kursu złotego do 4,50 za dolara w ciągu trzech miesięcy. Osłabienie złotego w tym roku prognozuje też większość analityków ankietowanych przez PARKIET, m.in. Katrzyna Zajdel-Kurowska z Banku Handlowego, Arkadiusz Krześniak z Deutsche Banku i Jacek Wiśniewski z Pekao SA. Analitycy Pioneer Pekao TFI spodziewają się, że złoty osłabi się w tym roku wobec dolara o 5-10%. Inną opinię w tej kwestii mają analitycy z Credit Suisse First Boston, którzy w raporcie z początku stycznia napisali, że spadek kursu złotego jest w tym roku mało prawdopodobny.

Zagraniczne obligacyjne

dużo lepsze od krajowych

Znacznie lepsze od ubiegłorocznych są natomiast w tym roku wyniki zagranicznych funduszy obligacyjnych. Są one też znacznie wyższe od zysków funduszy inwestujących na krajowym rynku papierów dłużnych. Skarbiec Dolarowa Obligacja zarobił od początku roku prawie 4,3% (dla porównania "krajowy" fundusz obligacyjny Skarbca zyskał w tym czasie 1,5%). Invesco Zagranicznych Papierów Dłużnych zarobił natomiast 3,3%.

B. Kielan spodziewa się, że w tym roku zysk Dolarowej Obligacji wyniesie ok. 15%. Z tego 3-5 pkt. proc. będzie stanowił dochód z inwestycji w amerykańskie obligacje, a pozostała część będzie wynikiem spadku kursu złotego.

Obca konkurencja niegroźna

Reklama
Reklama

Przedstawiciele TFI nie obawiają się też konkurencji ze strony zachodnich firm zarządzających funduszami w związku z możliwym wprowadzeniem jeszcze w tym roku swobodnego przepływu kapitału między Polską a Unią Europejską. - Jest mało prawdopodobne, aby Polacy nagle zaczęli kupować jednostki funduszy za granicą- mówi Z. Jakubowski. - Nie będzie się to raczej opłacało ze względów podatkowych - uważa G. Świetlik. Według Roberta Tarnackiego z departamentu podatkowego KPMG, inwestor, który kupi za granicą jednostki uczestnictwa, będzie musiał zapłacić podatek na zasadach ogólnych (jeśli zainwestuje w fundusz zagraniczny oferowany przez TFI w Polsce, zapłaci 20-proc. zryczałtowany podatek).

Zdaniem Z. Jakubowskiego, prawdziwe zagrożenie pojawi się dopiero po wejściu Polski do UE, gdy będzie możliwa sprzedaż w naszym kraju zagranicznych funduszy, bez konieczności otwierania tutaj TFI. - Wtedy fundusze inwestujące za granicą, a oferowane przez nasze TFI, prawdopodobnie znikną z rynku - uważa Z. Jakubowski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama