"Według szacunków ubiegły rok zamykamy zyskiem na poziomie 45 mln zł i przychodami na poziomie 900 mln zł" - powiedział we wtorek PAP prezes. "2001 był rokiem, kiedy rynek energii zaczął się nieco otwierać. Zarobiliśmy trochę więcej, ponieważ mając niskie koszty produkcji łatwiej docieraliśmy do klienta. Z drugiej strony rynek ciągle ograniczony jest przez kontrakty terminowe, co zawęża możliwości" - dodał. O przeznaczeniu zysku zadecydują właściciele spółki. "Wypracowany zysk - jako dywidenda - pozostawiony będzie do dyspozycji właścicieli. Zarząd zaproponuje pewne kierunki inwestycyjne, ale decyzje należą do akcjonariuszy" - dodał prezes. Ewentualne inwestycje dotyczyć będą dokończenia stopniowej modernizacji technicznej elektrowni. Według raportu rocznego spółki, jej zysk netto w 2000 roku wyniósł ponad 6 mln zł przy przychodach na poziomie 806,3 mln zł. Zysk na sprzedaży zbliżył się do 42 mln zł, a zysk brutto do 23 mln zł. W opinii prezesa Chachuły trudno prognozować wynik finansowy Elektrowni Rybnik w 2002 roku. Powodem są niejasności co do sposobu rozliczania wprowadzonej w tym roku akcyzy na energię elektryczną w wysokości 2 gr za kilowatogodzinę. "Dwa grosze za kilowatogodzinę to niewielka kwota w skali indywidualnego odbiorcy. Ale akcyzę mają płacić producenci. Jeżeli chociaż częściowo akcyza nie będzie przeniesiona na odbiorców, to w skali takiej elektrowni jak Rybnik oznacza to wzrost kosztów o ponad 23 proc., z VAT-em to ok. 28 proc." - powiedział Chachuła. Dlatego, jego zdaniem, konieczne jest wypracowanie czytelnego mechanizmu przeniesienia części kosztów akcyzy na odbiorców. W ubiegłym roku Elektrownia Rybnik pozyskała inwestora -konsorcjum francuskiego EdF i niemieckiego EnBW. Do pierwszej firmy należy obecnie 33,33 proc. akcji spółki plus jedna akcja, do drugiej 16,67 proc. Łącznie mają więc pakiet większościowy. Konsorcjum kupiło akcje od Skarbu Państwa za łączną kwotę 171,4 mln USD. Do końca 2010 roku inwestorzy mają zainwestować w rybnicką elektrownię 84,3 mln USD. Elektrownia Rybnik ma osiem bloków energetycznych o łącznej mocy 1760 megawatów. Jest jedną z najbardziej efektywnych elektrowni opalanych węglem kamiennym w Europie. Produkuje energię z węgla kamiennego najtaniej w Polsce. Elektrownia nie ma kontraktu długoterminowego z PSE -większość energii sprzedaje bezpośrednio odbiorcom, na mocy dwustronnych kontraktów, część trafia do PSE i na eksport. Na giełdzie energii elektrownia sprzedaje niewielką część produkcji. (PAP)