Sprawa Enrona ujawniła z całą jaskrawością luki w amerykańskich przepisach prowadzenia rachunkowości przedsiębiorstw, które można wykorzystać dla poprawiania danych finansowych. Coraz więcej inwestorów obawia się, że przedstawiane im zyski kwartalne są w dużej części efektem żmudnej pracy księgowych, nie odzwierciedlają w sposób wiarygodny rzeczywistej poprawy kondycji spółek giełdowych. Tych podejrzeń wcale nie rozpraszają ostatnie oświadczenia zarządów kilku przedsiębiorstw.
Wtorkowe zawiadomienie Williamsa, że opóźni przedstawienie wyników kwartalnych z powodu konieczności zanalizowania i zaksięgowania stosunków finansowych między tą energetyczną firmą a jej tracącym pieniądze telekomunikacyjnym dzieckiem Williams Communications - wywołało gwałtowną wyprzedaż akcji przedsiębiorstwa. Zarówno instytucjonalni, jak i indywidualni inwestorzy nabrali bowiem podejrzeń, że Williams może okazać się drugim Enronem, a Williams Communications drugim Global Crossing. Akcje Williamsa straciły we wtorek na wartości 22% - kapitalizacja rynkowa firmy zmalała o 2,7 miliardów dolarów.
Również we wtorek grupa bankowa PNC Financial Services poinformowała, że jej ubiegłoroczne zyski zostaną zmniejszone o 155 milionów dolarów. Takie właśnie zalecenie sformułowali specjaliści Rezerwy Federalnej oraz Komisji Papierów Wartościowych podczas przeprowadzanej wspólnie kontroli ksiąg grupy bankowej. Akcje PNC ześlizgnęły się podczas wtorkowej sesji o 9,4%, a notowany na giełdzie papierów wartościowych w Filadelfii indeks sektora bankowego spadł o 5%.
Wreszcie Anadarko Petroleum, energetyczna firma z rodzinnego dla Enrona Houston, poinformowała, że popełniła pomyłkę o wartości miliarda dolarów podczas oszacowania wartości należących do niej złóż gazu i ropy naftowej w III kwartale ubiegłego roku...
Podejrzenia inwestorów co do praktyk księgowych stosowanych w przedsiębiorstwach wzmocniły opublikowane przez "Los Angeles Times" wyjątki z listu Roya Olofsona, byłego wiceprezesa ds. Finansowych Global Crossing. Zawiadamia on, że już pół roku temu zwracał uwagę na naginanie reguł księgowania w celu wygenerowania lepszych wyników finansowych przedsiębiorstwa. Praktyki te odbywały się pod kontrolą Arthura Andersena, sprawującego audyt na księgami Global Crossing.