Mimo że stopy obniżono o maksymalną (biorąc pod uwagę oczekiwania) wartość, nie wpłynęło to na ożywienie rynku, który tym razem najwyraźniej z dużym wyprzedzeniem zdyskontował decyzję RPP. Po takim ruchu pojawia się pytanie, czy w następnym miesiącu jest szansa na kolejną obniżkę, której zapewne będzie domagał się rząd, czy Rada poczeka, aż pojawią się skutki serii obniżek z minionego roku.
Tymczasem znaczne ożywienie popytu na dobra trwałego użytku w USA (wzrost zamówień o 2% wobec oczekiwanych 1,3%) oraz dane o PKB za IV kwartał 2001 roku oddalają prawdopodobieństwo kolejnej obniżki amerykańskich stóp. Ku zaskoczeniu wielu analityków, zamiast jednoprocentowego spadku amerykańska gospodarka zanotowała 0,2-proc. wzrost w ostatnich miesiącach ubiegłego roku. Nic tylko pozazdrościć tak szybkiej rekonwalescencji (o ile to już właściwe ożywienie). Perspektywy podobnego ożywienia w Polsce ma zapewnić przedstawiony ostatnio program społeczno-gospodarczy (całe szczęście, że rząd zdążył z nim przed posiedzeniem RPP). O ile zostanie on przyjęty w Sejmie, mamy w długoterminowej perspektywie powody do radości. Natomiast najbliższe dni upłyną z pewnością na testowaniu kolejnych poziomów wsparć przez WIG20. W środę niemal idealnie zadziałał dolny poziom luki z 7 czerwca 2001 r. (1398 pkt.), która już kilkukrotnie stanowiła ograniczenie dla ruchów indeksu. Jeśli ten poziom zostałby przełamany, następne wsparcie czeka w okolicy 1350 punktów. Dla większych pesymistów jest jeszcze poziom 1300 pkt., jednak ta wersja jest jak na razie mało prawdopodobna. Nadzieje na bliższe (niż w okolicach 1300 pkt.) ożywienie byków można wiązać między innymi z rekordowym transferem środków do OFE w styczniu, który wyniósł ponad 1 mld złotych (dla porównania w grudniu na skutek zaległości do OFE wpłynęło tylko 380 mln zł).
Zwróć uwagę na:
Wilbo - po ruchu powrotnym do przebitego niedawno oporu w okolicy 3,2 spółka ma szanse na dalsze wzrosty.
Unikaj: