Na wstępie warto zwrócić uwagę na pewien "kłopot" związany z interpretacją sygnałów płynących z analizy technicznej waloru, który związany jest ze zmianami własnościowymi, jakie zaszły w wyniku połączenia obu banków. Powstanie pierwszego ze szczytów wspomnianej we wstępie formacji podwójnego szczytu miało miejsce w dniu debiutu giełdowego akcji połączeniowych, czemu towarzyszyły znaczne obroty.
Z powodów przedstawionych w poprzednim akapicie nie można właściwie porównać aktywności inwestorów w trakcie kształtowania się tego właśnie lokalnego ekstremum z historycznymi danymi, w szczególności w trakcie trwającej od połowy sierpnia obecnej fali wzrostowej.
Niemniej symptomatyczne jest, iż w momencie testowania szczytu z 10 stycznia obroty znacząco zmniejszyły się, co świadczyłoby o malejącej presji kupna i potwierdza - przynajmniej w krótkim terminie - prawdopodobieństwo utworzenia formacji podwójnego szczytu.
Kolejne niekorzystne dla posiadaczy akcji sygnały generują wskaźniki techniczne. MACD ukształtował podwójny szczyt i zmierza poniżej swojej średniej w kierunku linii równowagi. Wskaźniki Ultimate i RSI ukształtowały negatywne dywergencje względem akcjogramu w momencie, gdy istnieje zagrożenie ukształtowaniem formacji wierzchołkowej. Na tygodniowym wykresie świecowym powstaje formacja zasłony ciemnej chmury, która może zwiastować nadejście głębszej korekty.
Jednocześnie spadki z tego tygodnia doprowadziły do pokonania najszybszej spośród linii trwającego trendu wzrostowego, którą można poprowadzić w oparciu o dołki z połowy grudnia 2001 r. oraz połowy stycznia tego roku. Luka, jaka powstała w następstwie tego faktu, także nie rokuje najlepiej.