Rezultaty CSFB w dużym stopniu zaważyły na wynikach spółki-matki szwajcarskiej grupy finansowej Credit Suisse.

1 mld USD straty CSFB to wynik znacznie gorszy niż w poprzednim kwartale, kiedy to instytucja ta straciła 289 mln USD. Łącznie w całym ub.r. strata banku inwestycyjnego sięgnie prawdopodobnie 961 mln USD. W pierwszym i drugim kwartale 2001 r. firma miała zyski. W tych okolicznościach Credit Suisse Group odnotował - według wstępnych prognoz - stratę w ostatnim kwartale ub.r. w wysokości ok. 470 mln USD, a to z kolei skłoniło jej zarząd do zakomunikowania, iż wyniki za cały 2001 r., które mają być opublikowane w połowie marca br., również będą gorsze od przewidywanych.

CS First Boston musiał w końcu ub.r. przeznaczyć aż 646 mln USD na pokrycie strat związanych z karami, jakie spółka musiała zapłacić, w związku z nielegalną działalnością, dotyczącą koordynowania debiutów amerykańskich spółek. Dodatkowo na słabe wyniki CSFB duży wpływ miały straty w wysokości 213 mln USD, związane z nieudanymi inwestycjami na objętym kryzysem rynku argentyńskim, oraz 126 mln USD strat wskutek inwestycji w Enron. Ponadto nowy szef CSFB Joachim Mack, który objął stanowisko w lipcu ub.r., zdecydował się na drastyczną redukcję kosztów działalności m.in. poprzez zwolnienie 2,5 tys. pracowników (9% zatrudnionych). Wypłaty wysokich odpraw dla zwalnianych pracowników i inne koszty związane z tą operacją, pochłonęły w ostatnim kwartale ub.r. aż 745 mln USD.

W tych okolicznościach - według Bloomberga - wyniki CSFB będą jednymi z najgorszych wśród największych światowych banków inwestycyjnych. Pod tym względem gorszy kwartał miał prawdopodobnie tylko Merrill Lynch.

- Jedynym pozytywnym czynnikiem, jaki można znaleźć, komentując rezultaty CSFB, to fakt, że obecne, poprawiające się nieco warunki rynkowe, prawdopodobnie ułatwią Johnowi Mackowi dalsze cięcia kosztów w firmie - powiedział Bloombergowi Urs von Arx, zajmujący się zarządzaniem aktywami w szwajcarskiej firmie Pictet & Cie. Sam Mack nie ukrywa, że wciąż przed nim jest dużo pracy, by przywrócić rentowność firmie. Jest on jednak zdeterminowany, czego dowodzi choćby fakt, że w ub.r. zdecydował się na renegocjowanie zarobków z czołowymi postaciami w CSFB, takimi jak szef ds. rynków nowych technologii Frank Quattrone i kierujący działem obligacji korporacyjnych Jack DiMaio.