Petrochemia polega na przeróbce ropy naftowej i gazu ziemnego głównie w drodze procesów pirolizy, półspalania i konwersji z parą wodną, aromatyzacji, odwodornienia, alkilowania, izomeryzacji, utleniania, chlorowania i polimeryzacji. W efekcie tych procesów powstają paliwa silnikowe, oleje, asfalt, koks naftowy, tworzywa sztuczne, włókna, związki powierzchniowo czynne, barwniki, rozpuszczalniki, lakiery, amoniak i jego pochodne.
W 2000 roku sprzedaż wyrobów petrochemicznych (m. in. polietylenu, polipropylenu, propylenu, etylenu, glikolu, benzenu, fenolu, butadienu) zapewniła Grupie Kapitałowej PKN ORLEN 8% skonsolidowanej sprzedaży, czyli wartościowo 2,1 mld zł.
W 2000 roku produkcja sprzedana przemysłu chemicznego na świecie wyniosła 1,565 bln euro, z czego 34,5% przypadło na państwa europejskie (Europa Zachodnia: 488 mld euro, a Europa Środkowowschodnia 53 mld euro). W strukturze sprzedaży w Europie Zachodniej największy udział miały farmaceutyki (25, 2%). Petrochemikalia plasowały się na czwartym miejscu z 14,4-proc. udziałem, co oznacza, że produkcja sprzedana tej grupy asortymentowej wyniosła nieco ponad 70 mld euro. Szacując wielkość udziału sektora petrochemikaliów w Europie Środkowowschodniej na poziomie identycznym jak w Europie Zachodniej okazuje się, że wartość tego segmentu zamyka się kwotą 7,6 mld euro.
Oba regiony cechuje podobna populacja (Europa Zachodnia 391 mln ludzi, Europa Środkowowschodnia 405 mln ludzi). Przy założeniu identycznych udziałów sektora petrochemikaliów w całym sektorze chemicznym i przeliczeniu produkcji sprzedanej na jednego mieszkańca okazuje się, że popyt w obu regionach jest wyraźnie zróżnicowany. Na jednego mieszkańca w Europie Zachodniej przypada 179 USD sprzedanych petrochemikaliów, natomiast na jednego mieszkańca Europy Środkowowschodniej niespełna 19 USD. W efekcie spożycie petrochemikaliów w naszym regionie stanowi nieco ponad 10% spożycia w Europie Zachodniej. Różnica aż nadto zdecydowana i nawet nie zakładając osiągnięcia tego pułapu przez popyt, lecz choćby przekroczenie 100 USD per capita, widać, jak znaczny potencjał jest wciąż niewykorzystany w środkowowschodniej Europie.
Tak duży potencjał wzrostu, drzemiący w krajach środkowoeuropejskich może zachęcać do podejmowania inwestycji mających na celu wzrost mocy produkcyjnych w regionie lub do kierowania tam sprzedaży eksportowej.