Ich zdaniem, niższe wskaźniki cenowe tego banku w porównaniu z Pekao i BZ WBK (relacja ceny akcji do wartości księgowej niższa odpowiednio o 29% i 30%) są uzasadnione, ponieważ gorsze są też prognozy jego zysku. Na podstawie modelu opartego na zdyskontowanej dywidendzie cenę uzasadnioną jednej akcji BPH-PBK oszacowano na 235 zł, przyznając bankowi krótkoterminową ocenę neutralną, a długoterminowo (w horyzoncie 12 miesięcy) - kupuj.
W analizie sytuacji finansowej BPH--PBK Merrill Lynch podkreśla przede wszystkim presję na uzyskiwane przez niego marże. Jej powodem jest kombinacja spadających stóp procentowych i zmiany struktury bilansu. Utrzymywane długo wysokie stopy zwolniły tempo akcji kredytowej i przyniosły pogorszenie jakości portfela kredytów, duża różnica stóp między Polską i strefą euro skłania zaś klientów instytucjonalnych do zaciągania kredytów denominowanych w euro i zamieniania depozytów a vista na terminowe.
W efekcie, według oszacowań Merrill Lynch, marża BHP-PBK spadła (w ujęciu pro forma) z 5,14% przeciętnej wartości sumy bilansowej w 2000 r. do 4,37% w 2001 r. Na ten rok marżę odsetkową netto analitycy szacują na 3,9%.
Prawdziwym problemem w przypadku BPH-PBK jest jednak to, że spadających marż odsetkowych nie jest on w stanie skompensować przychodami prowizyjnymi. Zwolnienie tempa akcji kredytowej odbiło się bowiem zarówno na dochodach odsetkowych, jak i prowizyjnych, których 1/3 przypadała na kredyty nowo udzielone.
Skonsolidowany wynik netto za ubiegły rok prognozowany jest na 345 mln zł, co odpowiada rentowności kapitału wynoszącej zaledwie 7,1%. Ponieważ połowa kosztów fuzji BPH i PBK ma przypaść na ten rok, a rezerwy zostaną utrzymane na wysokim poziomie, w tym roku poprawa będzie niewielka. Lepiej będzie w następnych latach, ponieważ restrukturyzacja zacznie przynosić efekty.