Wczoraj na zamknięciu za walory spółki płacono po 221 zł. Wartość obrotu wyniosła 46,6 mln zł.
- Spadek kursu to reakcja na słabe wyniki finansowe banku w 2001 roku oraz sugestie prezesa BPH-PBK, że ten rok nie będzie przełomowy pod względem poprawy zysku. Władze spółki zakładają, że bank osiągnie zwrot z kapitału na poziomie 20% dopiero w 2005 roku - powiedział Marcin Wróblewski, analityk z DM BZ WBK.
Zdaniem Marcina Materny, analityka z DM BIG-BG, spadek kursu to wynik opublikowania przez bank dużo gorszych, niż się spodziewano, wyników finansowych za IV kwartał. Strata operacyjna spółki wyniosła 46 mln zł. Według analityka, byłaby ona znacznie wyższa, gdyby nie sprzedaż PTE Orzeł.
Spadek kursu BPH-PBK można też wiązać z transakcją pakietową, do której doszło 7 lutego.
Wówczas BHV (Bayerische Hypo und Vereinsbank) sprzedał Bankowi Austria 9,5% akcji BPH-PBK po cenie 350 zł, czyli o 40% wyższej od giełdowego kursu spółki. Niewykluczone że inwestorom tym zależało na tym, aby kurs spółki utrzymywał się na wysokim poziomie do czasu przeprowadzenia pakietówki. To mogłoby tłumaczyć spadek kursu w ostatnich dniach.