Średnia wartość obrotów na sesji obniżyła się aż o 9,6%, osiągając poziom 56,3 mln euro (205 mln zł) - najniższy w tym roku. To wskazuje, że prawdopodobnie nie doszło do rozpoczęcia dystrybucji akcji przez większych inwestorów lub że próba ta okazała się niezbyt udana. Chwiejna równowaga sił popytu i podaży może w każdej chwili skończyć się silnym ruchem indeksu w dowolną stronę. Można odnieść wrażenie, że rynek nie ma chęci do spadku i wciąż prawdopodobna jest zwyżka, w czasie której akcje przejdą w słabsze ręce. Dalszy spadek obrotów i niewielkie wahania kursów mogą natomiast przynieść wejście w stan męczącego marazmu, zwiększającego prawdopodobieństwo osuwania się rynku w dół.

Udział akcji wchodzących w skład WIG20 w obrotach akcjami ogółem obniżył się zdecydowanie, załamując trwającą trzy tygodnie tendencję zwyżkową. Oznacza to, że zainteresowanie inwestorów przeniosło się częściowo w kierunku mniejszych spółek. Prawdopodobnie miało to związek z ogłaszanymi w ubiegłym tygodniu wynikami firm za IV kwartał ubiegłego roku.

Udział dużych transakcji obniżył się zarówno w obrotach, jak i w ogólnej liczbie zawieranych transakcji, wciąż jednak utrzymywał się na wysokim poziomie. Zdecydowanie zwiększyła się natomiast aktywność inwestorów zawierających transakcje o średniej wartości. Może to jednak być skutek wspomnianego już większego zainteresowania akcjami mniejszych spółek. Udział małych transakcji zmienił się niewiele w stosunku do poprzedniego tygodnia.

Średnia liczba transakcji na sesję w dalszym ciągu silnie zniżkuje. Spadek ten trwa od połowy stycznia bieżącego roku. W pierwszym tygodniu stycznia zawierano średnio prawie 13 tys. transakcji na sesję, podczas gdy w minionym tygodniu liczba ta zmalała do niespełna 6 tysięcy. Z kolei średnia wartość transakcji od początku roku systematycznie rośnie, osiągając poziom ponad 17 tys. zł.

Dość intrygujący był silny i niespodziewany spadek spreadu, który obniżył się z 63 punktów bazowych do 50 punktów. Świadczyć to powinno o poprawie płynności i większej zgodności kupujących i sprzedających co do cen akcji. Jednak taka interpretacja nie bardzo współgra ze spadkiem obrotów.