Po optymistycznym przebiegu środowej sesji pozostało już tylko wspomnienie. Wprawdzie jeszcze otwarcie wczorajszych notowań wydawało się potwierdzać pro-wzrostową wymowę powstałego dzień wcześniej na wykresie młota, ale już pozostała część sesji przebiegała pod wyraźne dyktando niedźwiedzi. W efekcie na wykresie powstała kolejna wysoka, czarna świeca nie pozostawiająca zbyt wiele nadziei posiadaczom akcji. Obecnie obowiązującym trendem jest spadkowy i dopóki nie zostanie pokonana jego linia przebiegająca na wysokości 635 pkt., kupno spółek reprezentujących sektor zaawansowanych technologii nie będzie wskazane. Na korzyść kontynuacji spadkowego scenariusza przemawia większość wskaźników technicznych. Od dłuższego czasu spadki są faktem na wykresach dziennego i tygodniowego MACD histogramu, a po ostatnich sesjach trend spadkowy zaczął potwierdzać system kierunkowy, gdzie niedźwiedziemu ułożeniu linii kierunkowych towarzyszą pierwsze wzrosty ADX. Także struktura wykresu świecowego nie pozostawia złudzeń, kto kontroluje sytuację na rynku. Średnia wysokość białych świec z ostatnich 20 sesji wynosi 5,3 pkt., a czarnych jest ponad dwa razy większa. Taki stosunek potwierdza tylko przewagę sprzedających i na razie nie widać sygnałów jej słabnięcia.