Przez ostatnie dwa lata Mostostal nie wypłacał akcjonariuszom dywidendy, i to mimo że jego sytuacja ekonomiczna była całkiem dobra. Spółka rokrocznie wypracowuje bowiem zysk netto, a poza tym posiada prawie 40 mln zł wolnych środków finansowych (ich wartość prawie dwukrotnie przekracza kapitalizację płockiej spółki). - Uważamy, że obecnie spółkę stać na wypłatę dywidendy, a naszym akcjonariuszom się to należy - powiedział PARKIETOWI Wiktor Guzek, prezes zarządu Mostostalu Export. Jak się dowiedzieliśmy, na wczorajszym posiedzeniu, rada nadzorcza zaakceptowała proponowany przez zarząd podział zysku. Przypomnijmy, że większość w radzie ma inwestor strategiczny płockiej spółki - Mostostal Warszawa. Jeszcze niedawno przedstawiciele tej firmy raczej wykluczali wypłatę dywidendy.
Wydaje się, że propozycja zarządu Mostostalu Płock w sprawie dywidendy to próba załagodzenia konfliktu, jaki trwa pomiędzy władzami spółki i akcjonariuszami mniejszościowymi skupionymi wokół Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Przypomnijmy, że drobni udziałowcy są niezadowoleni z polityki zarządu Mostostalu i inwestora strategicznego. Zarzucają spółce, że wolne środki, które posiada, są wykorzystywane tylko zgodnie z wolą Mostostalu Warszawa (Płock posiada weksle komercyjne Warszawy o wartości 17,5 mln zł). Na ostatnim WZA proponowali przeznaczenie pieniędzy na dywidendę oraz buy back. Nie znalazło to jednak akceptacji głównego udziałowca.
Jeśli dywidenda zostanie uchwalona przez WZA spółki, to pochłonie ona łącznie 1 mln zł. Ubiegły rok płocka firma zamknęła zyskiem netto w wysokości 5,6 mln zł. Zysk operacyjny wyniósł 2 mln zł, a przychody ze sprzedaży 98 mln zł. Prezes Guzek poinformował także, że program weksli komercyjnych, który miał zakończyć się w kwietniu br., będzie kontynuowany w podobnej formie, jak to ma miejsce obecnie.
Na wiadomość o chęci wypłaty dywidendy akcje Mostostalu Płock zyskały wczoraj 3,6% i zamknęły dzień na poziomie 11,45 zł.