Reklama

Od 2003 r. Stalexport może przynosić zysk

Jeżeli wierzyciele nie zaakceptują propozycji układowych Stalexportu i nie skonwertują części wierzytelności na akcje nowej emisji, spółce grozi upadłość - mówi jej prezes Emil Wąsacz. Jego zdaniem, firma ma szansę wyjść z kryzysu i od 2003 r. przynosić zysk netto.

Publikacja: 02.03.2002 07:14

Stalexport do układu, który może zostać przyjęty w najbliższych tygodniach, zgłosił 631 mln zł zobowiązań. Zarząd spółki proponuje ich 40-proc. redukcję. Z pozostałych 60% długów objętych układem spółka jest w stanie zwrócić gotówką tylko 25% w 20 kwartalnych ratach po rocznej karencji. Za resztę zobowiązań (ok. 220 mln zł) chce wydać akcje nowej emisji.

- Przy braku możliwości przeprowadzenia restrukturyzacji finansowej zgodnie z tym planem należy ogłosić upadłość spółki. Wówczas akcjonariusze, tak jak i wierzyciele nie zabezpieczeni na majątku firmy, utracą wszystkie zainwestowane środki. Część kapitału - i to po długotrwałym postępowaniu układowym - odzyskaliby tylko wierzyciele mający zabezpieczenie na aktywach - powiedział PARKIETOWI Emil Wąsacz, prezes Stalexportu.

Kierowany przez niego zarząd jest przekonany, że spółka po zawarciu układu i konwersji części zobowiązań na akcje oraz koncentracji na działalności handlowej i dalszej sprzedaży zbędnych aktywów od 2003 r. będzie przynosić zysk netto. - Szacuję, że w tym roku strata spółki w porównaniu z 2001 r. mogłaby zostać obniżona prawie o 60%, do ok. 23 mln zł. W 2003 r., przy istotnej poprawie sprzedaży, firma mogłaby wypracować już ok. 34 mln zł zysku netto - powiedział prezes E. Wąsacz.

W najbliższy czwartek NWZA Stalexportu ma podjąć uchwałę o obniżeniu kapitału zakładowego z ponad 128,3 mln zł do 25,6 mln zł, redukując wartość nominalną akcji z 10 do 2 zł. Bez tego kroku oferta dla wierzycieli (nie można emitować akcji poniżej wartości nominalnej) nie doszłaby do skutku.

- Biorąc pod uwagę to, że kurs Stalexportu ostatnio oscylował wokół 3 zł, wierzyciele nie zgodziliby się objąć akcji po ponadtrzykrotnie wyższej cenie - tłumaczy prezes E. Wąsacz. Dodał, iż najwięksi akcjonariusze, czyli EBOiR (posiada ok. 30% głosów) i PKO BP (ok. 14%), zapewniają, że poprą uchwałę o obniżeniu kapitału zakładowego. - Konwersja części zobowiązań na akcje oznacza przejęcie kontroli nad spółką przez wierzycieli. Wówczas będą mieć oni pełny nadzór na procesem restrukturyzacji i większe szanse na odzyskanie swoich środków - powiedział prezes E. Wąsacz.

Reklama
Reklama

Cena emisyjna akcji Stalexportu skierowanych do wierzycieli ma być wyższa od 2 zł, czyli nowej wartości nominalnej (w piątek kurs wyniósł 2,59 zł). Z naszych szacunków wynika, że spółka może wyemitować od 75 do 90 mln walorów. Kapitał zakładowy firmy obecnie dzieli się na ponad 12,8 mln akcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama