Reklama

Układ z wierzycielami albo upadłość

Z Emilem Wąsaczem, prezesem Stalexportu, rozmawia Dariusz Wieczorek

Publikacja: 06.03.2002 07:40

Stalexport, obarczony dużym zadłużeniem i stratami, walczy o przetrwanie. Dlaczego doszło do tak znaczącego pogorszenia kondycji spółki?

Głównie z powodu tworzenia przez poprzedni zarząd stalowego holdingu, w skład którego weszły m.in. huty oraz spółki zajmujące się skupem i przerobem złomu. Stalexport w latach 1995-2000 zainwestował ponad 800 mln zł. Nakłady na Hutę Ostrowiec, Elstal-Łabędy i Walcownię Rur Jedność zostały przekroczone w porównaniu z planami o ponad 400 mln zł. Inwestycje te nie były finansowane ze środków własnych, tylko z kredytów. Spółki produkcyjne należące do grupy generowały straty. Tylko w latach 1998-2000 przekroczyły one 500 mln zł.

W wyniku przeszacowania wartości aktywów, w tym głównie związanych z częścią produkcyjną, Stalexport musiał utworzyć w 2000 r. ponad 700 mln zł rezerw. Z tego powodu strata spółki w 2000 r. wyniosła 578 mln zł. Na początku ub.r. firma stanęła na skraju bankructwa i tylko znacząca restrukturyzacja i oddłużenie może ją uratować. Dlatego w lipcu 2001 r. wystąpiliśmy z wnioskiem o otwarcie postępowania układowego z wierzycielami.

Do postępowania układowego zostało zgłoszonych ok. 631 mln zł zobowiązań. Najwięcej (235 mln zł) stanowią zobowiązania pozabilansowe, czyli gwarancje i poręczenia. Zobowiązania wynikające z obligacji zamiennych wynoszą 163 mln zł, a kredytów bankowych 138 mln zł. Pozostała kwota to m.in. zobowiązania handlowe oraz z tytułu rozliczeń z pracownikami i inwestycji. Z jakimi propozycjami wystąpiliście do wierzycieli?

Zaproponowaliśmy wierzycielom 40-proc. redukcję naszych długów. Wspólnie z doradcą, firmą Booz Allen&Hamilton, uznaliśmy to za optymalny wariant. Z pozostałej kwoty zobowiązań spółka jest w stanie zwrócić gotówką 25% w 20 kwartalnych ratach, po rocznej karencji. Za 35% zobowiązań włączonych do układu proponujemy wydanie nowych akcji. Aby emisja doszła do skutku, musimy obniżyć wartość nominalną akcji.

Reklama
Reklama

Zgodnie z prawem, nie można zaoferować akcji poniżej ich wartości nominalnej, która obecnie wynosi 10 zł. Giełdowy kurs Stalexportu oscylował w ostatnich miesiącach wokół 3 zł. Bez obniżenia wartości nominalnej walorów emisja dla wierzycieli byłaby skazana na niepowodzenie. Aby ją uatrakcyjnić, zarząd zaproponował redukcję kapitału. Chcemy obniżyć wartość nominalną papierów do 2 zł.

Uchwała o obniżeniu kapitału zakładowego będzie głosowana na NWZA 7 marca. Czy akcjonariusze spółki ją zaakceptują?

Konwersja części zobowiązań na akcje to bardzo ważna część programu oddłużenia firmy, z czego zdają sobie sprawę nasi najwięksi akcjonariusze, czyli Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który ma prawie 30% głosów, i PKO BP (ok. 14%). Mamy nieoficjalne sygnały, że poprą oni uchwałę o obniżeniu kapitału. Jej projekt jednogłośnie zaakceptowała rada nadzorcza.

Kiedy może dojść do zatwierdzenia układu i przegłosowania uchwały o emisji akcji dla wierzycieli?

Sędzia ostatecznie zweryfikuje listę wierzytelności i rozpatrzy ewentualne protesty do końca marca. Z praktyki wynika, że najpóźniej po miesiącu powinno dojść do głosowania nad układem. Kilka dni przed zgromadzeniem wierzycieli, które może odbyć się pod koniec kwietnia, warunki układu muszą zatwierdzić obligatariusze. Jeżeli wydarzenia potoczą się zgodnie z tym kalendarzem, to uchwałę o emisji akcji dla wierzycieli podjęłoby zwyczajne walne zgromadzenie, które zwołamy w czerwcu.

Ile akcji chce wyemitować Stalexport i po jakiej cenie?

Reklama
Reklama

Dokładna wielkość emisji będzie zależała od ceny emisyjnej. Uważam, że powinna być ona wyższa od wartości nominalnej, czyli 2 zł, i nie powinna przekraczać 3 zł, czyli kursu giełdowego z okresu, kiedy po raz pierwszy poinformowaliśmy o zamiarze konwersji części zobowiązań na akcje. Szacuję, że spółka może wyemitować od 75 do 90 mln walorów.

Kapitał zakładowy z niecałych 26 mln zł wzrośnie więc ponad 6-krotnie, a kontrolę nad spółką przejmą wierzyciele. Jakie banki staną się wówczas największymi akcjonaTrudno mi teraz stwierdzić, które z nich będą posiadać największe udziały. Z tego, co wiemy, niektóre polskie banki, poza tym, że udzieliły nam kredytów, są pośrednio również posiadaczami obligacji zamiennych. W gronie naszych największych wierzycieli są m.in. BZ WBK, PKO BP, BIG-BG, Pekao SA oraz BPH PBK.

Banki z pewnością będą chciały odsprzedać akcje. Czy firmie potrzebny jest inwestor branżowy i kiedy może się on pojawić?

Inwestor branżowy prawdopodobnie pojawi się w spółce kilka miesięcy po zatwierdzeniu układu. Po pierwsze, należy liczyć się z podażą akcji ze strony banków, które będą szukały możliwości korzystnego zamknięcia inwestycji. Po drugie, Stalexport, jako lider na rynku handlu wyrobami hutniczymi w Polsce, zacznie przyciągać uwagę międzynarodowych koncernów, nieobecnych jeszcze w naszym kraju lub tej części Europy.

Jaką pozycję na rynku ma obecnie Stalexport?

Kontrolujemy ok. 13% krajowego rynku wyrobów hutniczych i jesteśmy w tym segmencie liderem. Druga pod względem wielkości firma ma ok. 7% rynku. Sprzedaż w kraju stanowi ok. 70% przychodów Stalexportu. Po konsolidacji mamy 5 spółek dystrybucyjnych i jesteśmy obecni w największych miastach Polski. Wkrótce, we współpracy z ComputerLandem, stworzymy tzw. magazyn wirtualny naszej sieci dystrybucji. Dzięki niemu oraz komputerowemu systemowi kontroli logistycznej obniżymy zapasy i koszty transportu.

Reklama
Reklama

Czy wysokie zadłużenie polskich hut nie rzutuje na wyniki Stalexportu? Sprzedajecie przecież ich wyroby i dostarczacie im surowiec.

Rezultaty Stalexportu nie zależą od kondycji polskich hut, tylko od ogólnej sytuacji gospodarczej kraju. Przy wzroście PKB na poziomie 5% rocznie spółka z pewnością miałaby się stosunkowo dobrze. Stalexport działa jako pośrednik handlowy, a największym naszym odbiorcą jest sektor budowlany. To on nam płaci za towar, a nie huty. Od czasu mojej obecności w Stalexporcie prowadzimy z hutami zbilansowany handel barterowy. Za dostarczone rudy z importu lub inny surowiec odbieramy należności w towarze.

W ubiegłym roku Stalexport w ramach restrukturyzacji sprzedał część zbędnych aktywów. Co będzie z ponoszącymi duże straty Hutą Ostrowiec i Elstalem-Łabędy?

W 2001 r. sprzedaliśmy udziały w Odlewni Rur, spółce Złomet oraz Hucie Szczecin, łącznie za 34 mln zł. Zamierzamy pozbyć się również Huty Ostrowiec i Elstalu-Łabędy. Władze Ostrowca Świętokrzyskiego chcą, aby ich huta została włączona do powstającego holdingu Polskie Huty Stali. Proponujemy więc, żeby ją od nas odkupiono. Za nasze kapitałowe zaangażowanie w Hucie Ostrowiec, wynoszące ok. 430 mln zł, chcemy otrzymać 80 mln zł. Jest to cena godziwa, a zapłata może zostać rozłożona na raty. Negocjacje w sprawie Huty Ostrowiec trwają i trudno mi przewidzieć, kiedy mogą się zakończyć. W przypadku Elstalu-Łabędy również nie ma szans na odzyskanie wszystkich zainwestowanych środków. Ostatnio zgłosił się do nas inwestor zainteresowany przejęciem tej firmy. Prowadzimy z nim wstępne rozmowy.

Ważnym aktywem w portfelu Stalexportu jest koncesja na obsługę jedynego płatnego odcinka autostrady w Polsce - z Krakowa do Katowic. Miesięcznie wpływy z tego tytułu wynoszą ok. 5 mln zł. Rząd zgłosił jednak projekt wprowadzenia opłat winietowych za korzystanie z dróg. Czy nie stracicie na projekcie "autostrada"?

Reklama
Reklama

Uważam, że uda się pogodzić utrzymanie koncesji z systemem winietowym. Można prowadzić pomiar natężenia ruchu i proporcjonalnie dzielić wpływy ze sprzedaży naklejek na auta po tym, jak zrezygnuje się z pobierania opłat przy wjeździe i zjeździe z autostrady. Nie rozmawialiśmy jeszcze z ministrem infrastruktury na ten temat. Jeżeli rząd zrezygnuje z koncesji, na pewno wystąpimy o odszkodowanie. Na inwestycje w autostradę Kraków-Katowice przeznaczyliśmy już blisko 200 mln zł.

Jeżeli nie da się utrzymać koncesji i Stalexport otrzyma odszkodowanie za autostradę, na co zostaną przeznaczone te środki?

Moim zdaniem, dla Stalexportu bardziej korzystne jest utrzymanie koncesji, która została nam przyznana do 2027 r. Za 5 lat ten projekt, prowadzony przez naszą spółkę zależną, przynosiłby już spore zyski. Na razie z wpływów spłaca ona kredyt i odsetki. Jeżeli koncesji nie będzie i Stalexport otrzyma odszkodowanie, to pozyskane środki powinny być przeznaczone na spłatę zadłużenia w celu obniżenia kosztów finansowych oraz na wzmocnienie sieci dystrybucji.

W 2001 r. Stalexport poniósł prawie 57 mln zł straty. Jeżeli układ zostanie przyjęty, to od kiedy spółka zacznie przynosić zyski?

Z naszego modelu finansowego wynika, że po przyjęciu układu z wierzycielami Stalexport w tym roku poniesie prawie 23 mln zł straty, a w 2003 r. wypracuje już ok. 34 mln zł zysku netto. W 2004 r. zysk może wynieść ok. 48 mln zł i spółka mogłaby stopniowo otwierać nowe linie kredytowe na finansowanie bieżącej działalności. Założyliśmy też coroczny wzrost sprzedaży o 10% z obecnego poziomu wynoszącego nieco ponad 1 mld zł oraz utrzymanie marży na poziomie minimum 5%. Pewien wpływ na poprawę naszych wyników będzie miała również dalsza redukcja zatrudnienia. Liczba pracowników w 2001 r. została obniżona z 400 do 230. W tym roku planujemy zwolnić kolejne 60 osób.

Reklama
Reklama

Co stanie się, jeżeli wasze propozycje układowe nie zostaną zaakceptowane?

Przy braku możliwości przeprowadzenia restrukturyzacji finansowej Stalexportu, zgodnie z zaproponowanym planem, zarząd nie będzie miał wyjścia i złoży wniosek o upadłość spółki. Wówczas zarówno akcjonariusze, jak i wierzyciele nie zabezpieczeni na majątku firmy utracą wszystkie zainwestowane środki. Część kapitału - i to po długotrwałym postępowaniu upadłościowym - odzyskaliby tylko wierzyciele mający zabezpieczenia na aktywach. Dlatego wierzę, że postępowanie układowe zostanie zatwierdzone.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama