Wartość tej transakcji szacowana jest na 500 - 700 mln USD. Zarząd NYSE zacznie analizować ofertę po otrzymaniu materiałów. Robert Zito, szef działu marketingu i informacji NYSE, powiedział Bloombergowi, że jego instytucja czeka na informacje finansowe, które ma dostarczyć bank inwestycyjny Salomon Smith Barney, doradzający giełdzie AMEX.
Akcje AMEX sprzedaje NASD, stowarzyszenie dealerów papierów wartościowych, które pakiet kontrolny kupiło trzy lata temu. Teraz organizacja ta chce wycofać się z inwestycji, gdyż zamierza skoncentrować się na obowiązkach związanych z nadzorem nad rynkiem NASDAQ.
American Stock Exchange początkowo funkcjonowała jako Nowojorski Rynek Krawężnikowy (New York Curb Market), gdyż traderzy pracowali na ulicy. Stałej siedziby nie mieli aż do 1921 roku. Na NYCM notowano spółki nie spełniające kryteriów dopuszczeniowych obowiązujących na NYSE.
Zarządy obu giełd w przeszłości podejmowały już rozmowy o fuzji, ale alians nie doszedł do skutku z powodu niechęci NYSE. Profesor James Angel, zajmujący się problematyką finansową na uniwersytecie Georgetown, jest sceptykiem i uważa, że obecna inicjatywa skazana jest na niepowodzenie. NYSE, jego zdaniem, chętnie jednak skorzysta z okazji i spojrzy w księgi AMEX, bo nic na tym nie straci.
W ostatnim czasie pozycja rynkowa AMEX słabnie. Wprawdzie wciąż jest drugim rynkiem opcji za Chicago Board Options Exchange, ale depcze jej po piętach International Securities Exchange. Dwa lata temu udział AMEX w handlu ETF-ami wynosił 70%, a obecnie 41%.