Reklama

Pekao - najlepiej zarządzanym bankiem...

Pekao - najlepiej zarządzanym bankiem w Europie Środkowej - Najatrakcyjniejszym rynkiem bankowym w Europie Środkowej są Czechy, gdzie po długotrwałej recesji widać perspektywy na kilkuletnie ożywienie - twierdzi analityk amerykańskiego banku inwestycyjnego J.P. Morgan Chase, który monitoruje sektor bankowy w Czechach, na Węgrzech i w Polsce.

Publikacja: 16.03.2002 07:10

- Węgry to konkurencyjny rynek, przytłoczony rywalami zagranicznymi. Polska, jako kraj o największej w tym regionie gospodarce, jest rynkiem atrakcyjnym, ale ze strukturalnego punktu widzenia najmniej pociągającym. Dzięki pokaźnemu systemowi banków państwowych i obecności licznych banków zagranicznych jest też najbardziej konkurencyjnym rynkiem w Europie Środkowej - opiniuje. - Naszym głównym faworytem jest tu Pekao (z rynkiem), który uważamy za najlepiej zarządzany bank w tym regionie, mający znakomity dorobek zarówno z punktu widzenia redukcji kosztów, jak i z punktu widzenia generowania wartości dla akcjonariuszy.

Według analityka, na atrakcyjności polskich banków giełdowych negatywnie odbija się znaczny udział, jaki w rynku bankowym mają podmioty państwowe, oraz fakt, że brak dominacji banków państwowych nie pozwala narzucić dyscypliny w kształtowaniu cen za usługi.

- Kolejną komplikacją jest duża koncentracja depozytów w bankach państwowych - na trzy przypada aż 28% papierów. Stwarza to strukturalne utrudnienie dla banków prywatnych, bo ich rentowność zależy od rozpiętości marż. Ta zaś, w stosunku do innych krajów środkowoeuropejskich, jest w Polsce najbardziej rozległa. Takie uzależnienie przyczynia się do uwrażliwienia na obniżanie stóp procentowych. Ponieważ uwarunkowania makroekonomiczne nie sprzyjają wzrostowi przychodów, wzrost zysków - według analityka J.P. Morgan Chase - będzie zapewne funkcją ich restrukturyzacji.

Polski rynek bankowy - kontynuuje analityk - cierpi na rozdrobnienie. Żaden z polskich banków nawet nie zbliża się do takiego udziału w rynku, jaki na Węgrzech ma OTP. A duża rentowność polskich banków jest głównie skutkiem wysokiej marży odsetkowej. Dochody prowizyjne, mające duży udział w rentowności aktywów, odzwierciedlają w większym stopniu niewielką skalę owych aktywów niż wysokość pobieranych opłat. Wysokie marże są jednak w pewnym stopniu zjadane przez rozdęte struktury operacyjne.

Niska wydajność polskich banków - twierdzi dalej - rzuca się jeszcze bardziej w oczy, jeśli porównać je z bankami w innych krajach europejskich. W Polsce na jednego pracownika banku w I półroczu ub.r. przypadało bowiem 461 000 euro, gdy na Węgrzech - 875 000 euro, a w Czechach - 928 000.

Reklama
Reklama

Polskie banki odznaczają się też najwyższym stosunkiem kosztów operacyjnych do przeciętnej wartości depozytów i kredytów. Skromne natomiast, w skali regionu, są marże na udzielanych kredytach. Choć udział kredytów konsumpcyjnych w całości portfela kredytowego jest w polskich bankach największy w Europie Środkowej, to do marż odsetkowych netto kredyty konsumpcyjne przyczyniają się w najmniejszym stopniu, co J.P. Morgan Chase uważa za rezultat znacznie większej konkurencyjności oraz rozdrobnienia na rynku kredytów niż na rynku depozytów.

Analityk uważa nawet, że zaciekła konkurencja spowodowała błędy w wycenie udzielanych przez bank kredytów, zwłaszcza detalicznych.

Preferencje w Polsce J.P. Morgan Chase daje bankom o silnej bazie depozytów i dowiedzionej umiejętności ulepszania wydajności. Pekao - konkluduje - w pełni spełnia te kryteria, zwłaszcza że jego partner strategiczny - UniCredito Italiano - jest jednym z niewielu działających w tym regionie banków zagranicznych, który ma spójną strategię regionalną. Na niekorzyść Pekao działają jednak wysokie wskaźniki cenowe oraz trudne uwarunkowania działalności operacyjnej. Cenę docelową akcji Pekao w 12--miesięcznym horyzoncie czasowym określa na 104 zł.

Cenę docelową akcji BPH PBK określa na 201 zł i daje mu również rekomendację z rynkiem. J.P. Morgan Chase uważa, że zintegrowanie banków składowych tej grupy nie będzie jednak łatwe i potrwa latami. Podkreśla, że inwestor strategiczny BPH PBK - grupa HypoVereinsbank - również nie wykazała się dotąd szczególnym dorobkiem w redukcji kosztów. Z dalszymi ocenami analityk woli poczekać na bardziej konkretne oznaki postępu restrukturyzacji.Taką samą rekomendację otrzymał BZ WBK (cena docelowa - 57 zł). Analityk J.P. Morgan Chase ufa, że zarząd tego banku będzie potrafił przeprowadzić restrukturyzację, choć wskaźniki cenowe osiągnęły tu już akceptowalny pułap.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama