Wprawdzie Ministerstwo Finansów poinformowało, że nie podjęto żadnych decyzji w sprawie przeniesienia obsługi środków NFOŚiGW do BGŻ, ale według naszych informacji taki projekt jest właśnie opracowywany.
Teraz środki funduszu i jego wojewódzkich oddziałów są przydzielane w formie kredytów proekologicznych przez Bank Ochrony Środowiska. Pożyczki wspierające projekty ekologiczne mają wartość 1,05 mld zł. To 30% wszystkich kredytów udzielonych przez ten bank. W tej puli aż 60% (650 mln zł) to pieniądze NFOŚiGW. Środki są przyznawane na preferencyjnych warunkach, natomiast marże za przyznanie pożyczki i opracowanie wniosku kredytowego pobiera BOŚ. Fundusz wspiera też niektórych kredytobiorców, pomagając im w spłacie odsetek. Jeszcze nie wiadomo, w jaki sposób BOŚ pożegna się z NFOŚiGW, tym bardziej że w dalszym ciągu jest on znaczącym akcjonariuszem banku.
Najprawdopodobniej fundusz sprzeda swój udział inwestorowi strategicznemu BOŚ - czyli szwedzkiemu bankowi SEB, który posiada 46,03% kapitału i głosów. Warto pamiętać, że Szwedzi kupując udziały w banku, bardzo liczyli na współpracę z NFOŚiGW. W tej chwili fundusz razem z Dyrekcją Generalną Lasów Państwowych ma 51,32% akcji BOŚ. Jeżeli sprzedaż doszłaby do skutku, nie wiadomo, ile zaproponowaliby Szwedzi - biorąc pod uwagę utracone zyski banku z tytułu wycofania się NFOŚiGW ze współpracy biznesowej. Cena, jaką ewentualnie zapłaciliby Szwedzi, z pewnością dyskontowałaby utratę tak ważnego klienta. Wczoraj akcje banku kosztowały 53 zł. Akcje BOŚ są jednak niepłynne, na poniedziałkowej sesji miała miejsce tylko jedna transakcja, w jej ramach właściciela zmieniło 170 akcji.
- Na pewno rozstanie z funduszem będzie bolesne dla banku, ale to krok spodziewany. Prawdopodobnie stare kredyty nie zostaną przeniesione do nowego banku, a tylko nowe będą obsługiwane poprzez inny podmiot - twierdzi Artur Szeski, analityk z CDM Pekao SA.
A nowe środki mogą być niebagatelne, bowiem wraz z coraz bliższą perspektywą wejścia Polski do Unii Europejskiej, zdaniem specjalistów, fundusze przekazywane przez UE w celu finansowania projektów ekologicznych będą coraz większe.