Już przed rokiem w radzie nadzorczej Elkopu znaleźli się przedstawiciele Polskiego Kredyt Banku. Według naszych informacji, bank jako pełnomocnik reprezentował wówczas na walnym głównych akcjonariuszy spółki - Eugeniusza i Marka Franke. Poza tym, część należących do tych inwestorów akcji była zabezpieczeniem kredytów. I to zapewne od nich PKB przed kilkoma dniami przejął walory.

Na razie jednak spółka nie przekazała informacji, kto zniknął z grona jej akcjonariuszy. Ponieważ oddziały operacyjne PKB inkorporowane są przez Kredyt Bank, akcje znalazły się teraz u tego ostatniego. Kredyt Bank ma 22,63% głosów na WZA Elkopu. Jak dowiedział się PARKIET, jest jednak bardzo prawdopodobne, że przejmie on akcje od innych indywidualnych akcjonariuszy.

Dotychczasowi strategiczni udziałowcy mieli wobec Elkopu bardzo ambitne plany, zakładające m.in. budowę i eksploatację elektrowni wiatrowych. Chcieli pozyskać na to środki z nowej emisji akcji. Na emisję spółka wybrała dobry moment - kiedy jej akcje kosztowały blisko 200 zł. Ale inwestorzy nie dali się skusić na oferowane im po 170 zł papiery. I dobrze zrobili. Teraz kurs spółki wynosi niespełna 4 zł.

Spółka nadal zajmuje się budową elektrowni, ale w tempie o wiele niższym, niż planowano. Podstawowa działalność elektromontażowa nie jest dochodowa. Firma ma więc coraz gorsze wyniki. W ub.r. przychody spadły w porównaniu z 2000 r. o ponad 11 mln zł (do 13,7 mln zł). Strata netto wyniosła 2,9 mln zł wobec 0,14 mln zł zysku rok wcześniej.

Elkop nie jest pierwszą firmą, w której znaczącą pozycję uzyskał bank wskutek przejęcia akcji będących zabezpieczeniem kredytów. Identyczna sytuacja miała miejsce w Hucie Ferrum, gdzie pakiet akcji przejął ING BSK. Również w przypadku Lety bank sprzedał na giełdzie akcje spółki należące do głównego akcjonariusza, realizując zabezpieczenie kredytu. We wszystkich przypadkach scenariusz był podobny: bardzo ambitne plany rozwoju wspierane bądź firmowane przez akcjonariuszy angażujących się w firmie dzięki kredytom, windowanie kursu, w niektórych przypadkach próba sprzedaży nowych akcji w ofercie publicznej (Leta, Elkop) i wreszcie - ze względu na brak dopływu nowych środków do spółki - bardzo dynamiczny spadek notowań. Na razie jednak w żadnym przypadku, poza Ferrum, nie toczy się prokuratorskie postępowanie o manipulowanie kursem.