We wtorek Komitet Otwartego Rynku Fed wprawdzie utrzymał niskie stopy, ale poinformował jednocześnie o zmianie nastawienia wobec wydarzeń na rynku ze sprzyjającego obniżaniu oprocentowania na neutralne. Ta zmiana przestraszyła inwestorów, którzy obawiają się, że stopy zaczną rosnąć, zanim ożywienie gospodarcze nabierze rozpędu. Od środy rozpoczęła się więc kontrolowana wyprzedaż akcji.
Czy inwestorzy przesadzili? Liczne grono analityków spodziewa się, że oprocentowanie krótkoterminowych pożyczek międzybankowych (obecnie 1,75%) może zostać do końca roku podniesione o 1,25 pkt. proc. Pytanie tylko, kiedy Fed zacznie to robić? O tym, że raczej się nie będzie śpieszyć, świadczy komentarz towarzyszący wtorkowej decyzji o utrzymaniu stóp na obecnej wysokości - podkreślono w nim, że wciąż niepewna jest wielkość wzrostu popytu na produkty i usługi w najbliższych kwartałach.
Jeszcze czas na podwyżki
- Nie uważamy, żeby Fed uzyskał przed majem informacje uprawniające do decyzji o podnoszeniu stóp - powiedział tygodnikowi "Barron's" Kenneth Kim, ekonomista z firmy inwestycyjnej Stone & McCarthy. Natomiast David Wyss, główny ekonomista Standard & Poor's spodziewa się, że Fed najpierw wyda oświadczenie o pojawieniu się zjawisk inflacyjnych wywołanych przyśpieszeniem gospodarczym - do czego dojdzie najwcześniej w czerwcu.
W ubiegłym tygodniu DJIA stracił 1,7% i zakończył 5-tygodniowy okres wzrostów. Największe straty odnotowały akcje General Electric, Alcoli, International Paper oraz Hewlett-Packarda. Nasdaq Composite stracił 0,9%, a S&P 500 1,5%. Na tym tle korzystnie wyróżnił się indeks Russell 2000 opisujący kondycję akcji spółek o najniższej kapitalizacji i najmniejszym uzależnieniu od sytuacji na światowych rynkach, który zakończył tydzień z 0,7-proc. zyskiem.