Prawie cała załoga zatrudniona w holdingu - około 6.000 osób - od 4 marca przebywa na przymusowych, płatnych urlopach, które przedłużano już dwa razy. Do tej pory zarząd nie wypłacił pracownikom wynagrodzeń za luty i marzec. Na razie pod porozumieniem podpisały się jedynie dwa banki, pozostałe muszą zaproponowane w porozumieniu warunki zaakceptować. "W tej sprawie przedstawiciele wszystkich banków spotykają się w czwartek" - poinformował Marek Tałasiewicz, wiceprezes holdingu Porta Holding SA, w skład którego wchodzi też Stocznia Szczecińska. Jeśli porozumienie zostanie zaakceptowane przez wszystkie banki, pieniądze otrzymają pracownicy holdingu i spółek wchodzących w jego skład oraz kooperanci, współpracujący ze Stocznią. Pierwsza część kredytu byłaby uruchomiona już w piątek. W komunikacie napisano, iż po zaakceptowaniu bankowego porozumienia "pieniądze zostaną natychmiast przelane na konta bankowe Stoczni oraz pozostałych spółek". "Można oczekiwać, że pieniądze wpłyną na konta pracowników najwcześniej 3 lub 4 kwietnia" - czytamy w komunikacie. Tałasiewicz w rozmowie z PAP podkreślił, że kwota 26 mln zł, zaproponowana przez konsorcjum bankowe to pierwszy etap. "Chodzi o to, by od czegoś zacząć, ułatwić późniejszy rozruch. Następnym etapem będą pieniądze na działalność produkcyjną" - dodał. Tałasiewicz pytany o to, czy w piątek - 29 marca - zakończą się przymusowe urlopy pracowników i czy wrócą do pracy po świętach odpowiedział, że będzie to uzależnione od decyzji banków i ostatecznego porozumienia. "Na razie nie mogę nic powiedzieć. Nie ma żadnych przesłanek, by mówić, że urlopy się zakończą lub że zostaną przedłużone" - wyjaśnił. Holding utracił płynność finansową, ponieważ od października ubiegłego roku nie udało mu się zawrzeć kontraktu na kredytowanie budowy statku. Prowadzono rozmowy w sprawie uzyskania kredytów obrotowych (40 mln zł) z dziewięcioma bankami. Zdaniem zarządu stoczni przyczyny utraty płynności finansowej to m.in. utrzymujący się od roku niski kurs dolara, kryzys na światowym rynku okrętowym oraz koszta poniesione na niezbędną modernizację pochylni i budowę prototypowych statków. Obecnie w stoczni budowanych jest 16 statków finansowanych z wcześniej zaciągniętych kredytów. Rok 2001 zakończył się dla Porty Holding zyskiem netto 8,6 mln zł, a dla samej stoczni stratą około 98 mln zł. Stocznia zadłużona jest wobec wierzycieli (m.in. Zakładów Cegielskiego w Poznaniu, który dostarcza silniki do budowanych w stoczni statków) na około 280 mln zł. Stocznia Szczecińska SA wchodzi w skład holdingu Porta Holding SA, na który składa się ponad 30 spółek sektorów: budowy okrętów, paliwowego, logistycznego oraz innych, m.in. rolnego. (PAP)