Według informacji PAP władze "Próchnika" zarzucają byłemu prezesowi, który kierował spółką w latach 1998-2000 m.in. to, że jego decyzja o sprzedaży budynku centrali firmy i przeniesienie jej do innego budynku przyniosła spółce straty. "To jest jedna z moich licznych decyzji, które jak wiem kwestionuje obecny zarząd. Ja z tymi zarzutami się nie zgadzam. Jestem gotów spotkać się szefami Próchnika i je wyjaśnić" -powiedział w piątek PAP były prezes firmy. Nikt z obecnych szefów "Próchnika" nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Od kilku miesięcy konsekwentnie odmawiają oni kontaktu z mediami.(PAP)