Reklama

Zarobić na strachu

Wzrost przestępczości wzbudza największe obawy francuskich wyborców, co starają się wykorzystać spółki produkujące sprzęt zabezpieczający - od kamizelek kuloodpornych po samochody policyjne.

Publikacja: 04.04.2002 09:39

Liczba odnotowanych przestępstw wzrosła w ub.r. we Francji o 7,7%, do rekordowych 4 milionów. Prezydent Jacques Chirac, który ma nadzieję na ponowny wybór 5 maja, zgadza się z wyborcami, że taka liczba to przestępstwo co siedem sekund. Wszyscy główni kandydaci obiecują o miliardy euro zwiększyć nakłady na walkę z przestępczością. W ciągu minionych pięciu lat Francja przeznaczyła 75 mld euro na policję i wymiar sprawiedliwości.

Jest więc na czym zarobić. Zwłaszcza że nastroje społeczne pogorszyły się po zastrzeleniu na paryskim przedmieściu 8 radnych i samobójstwie mordercy. A wczoraj premier Lionel Jospin wzmocnił o 1100 osób oddziały policyjne skierowane do pilnowania synagog po fali antysemickich incydentów z ostatniego weekendu.

Wzrost tegorocznego budżetu policji o 6% jest największy od 12 lat i spółki usilnie zabiegają o rządowe zamówienia w tej dziedzinie. Drugi co do wielkości francuski producent samochodów Renault w końcu lutego pozyskał 7,5 mln euro, gdy rząd kupił 350 sceniców dla policji. Fabryka Rivolier zabiega teraz o dostarczenie policji 120 tysięcy kamizelek kuloodpornych, a wartość tego kontraktu szacuje się na ponad 10 mln euro.

Firma Thales stara się sprzedać policji sprzęt noktowizyjny. Ten największy w Europie producent elektronicznego sprzętu obronnego w minionych 10 latach zarobił kilkaset milionów euro na budowie sieci bezpiecznej łączności dla ministerstwa spraw wewnętrznych.

- Wzrost przestępczości to dobra wiadomość dla wielu spółek - powiedział agencji Bloomberga Romain Boscher z paryskiego funduszu Finama Asset Management. - Zwłaszcza dla małych firm, w których jeden kontrakt może mieć duże znaczenie dla ich wyników - dodał.

Reklama
Reklama

Chirac apeluje o zero tolerancji dla przestępców i obiecuje dodatkowe 6 mld euro dla policji i wymiaru sprawiedliwości do 2007 r. Jego główny konkurent do prezydenckiego fotela Jospin chce przeznaczyć na te cele "znaczną część" z programu wydatków szacowanego na 8 mld euro. O ile Chirac i Jospin różnią się w propozycjach tyczących redukcji podatków czy reformy systemu emerytalnego, o tyle ich koncepcje walki z przestępczością są prawie takie same. Obaj chcą powołać ministerstwo bezpieczeństwa krajowego, zbudować więcej zakładów karnych dla młodocianych przestępców, zatrudnić więcej oficerów policji i zainwestować w lepszy sprzęt.

Spółka Oberthur Card System, producent chipowych kart elektronicznych, chce skorzystać na zapotrzebowaniu policji na nowe technologie. Firma ta szacuje, że jeśli Francja wprowadzi ogólnokrajowy system identyfikacji za pomocą kart, to rynek ten będzie wart 160 mln euro. - Wcześniej czy później muszą wprowadzić elektroniczną identyfikację - powiedział szef marketingu tej spółki Marc Bertin.

Rosnąca przestępczość zmusza też takie firmy, jak hotele czy domy towarowe, do instalowania telewizji przemysłowej, zatrudniania prywatnych agentów bezpieczeństwa i zobowiązywania pracowników do używania elektronicznych numerów dostępu. W rezultacie rynek bezpieczeństwa prywatnego sektora wzrósł w ub.r. o ponad 10%, do około 13 mld euro. W branży tej pracuje prawie 140 tysięcy osób.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama