Reklama

Rządowy plan mało realny

Na utrzymanie i eksploatację dróg zostanie przeznaczone w br. 3,6 mld zł - zapowiedział Tadeusz Suwara, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Publikacja: 05.04.2002 09:08

W ciągu 4 lat rząd planuje budowę 550 km autostrad. Zdaniem przedstawicieli giełdowych spółek drogowych, jest to ambitny plan, ale praktycznie niewykonalny.

Rządowy plan przewiduje, że przez cztery lata na budowę, modernizację i utrzymanie dróg zostanie wydane 36,8 mld zł. W tym czasie powinno powstać 550 km autostrad i 200 km dróg ekspresowych. Dodatkowo zostanie wzmocniona nawierzchnia 1,5 tys. km dróg. Największym problemem jest oczywiście finansowanie takiego przedsięwzięcia. Wiadomo, że budżet państwa nie wyasygnuje takiej kwoty. Część środków mają stanowić pieniądze z Unii Europejskiej.

- Realizacja tak ambitnego planu byłaby o wiele łatwiejsza, jeśli zwrócono by się po niekonwencjonalne, jak na polskie warunki, sposoby finansowania, jak choćby partnerstwo publiczno-prywatne - powiedział PARKIETOWI Waldemar Kozłowski, prezes zarządu Gdańskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych. Jego zdaniem, te metody sprawdziły się już na świecie i należałoby je jak najszybciej wprowadzić w Polsce.

Poza problemem finansowania tych inwestycji jest jednak kłopot z ich realizacją. Krajowe spółki drogowe nie byłyby w stanie same podjąć się takiego zadania. - Rządowy plan oznacza, że w trzech kolejnych latach należałoby oddawać średnio po 180 km autostrad. Trzeba w tym miejscu zauważyć, że na początku lat 90. Niemcy w landach wschodnich, przy maksymalnym zaangażowaniu sił wykonawczych i posiadaniu nieporównywalnych do naszych możliwości finansowych, oddawali rocznie po 200 km. Ich sukcesu na pewno w najbliższych latach nie da się nam powtórzyć - powiedział PARKIETOWI Waldemar Mierzwa, rzecznik prasowy Budimeksu, spółki, która kontroluje największą w kraju firmę drogową Dromex. Dlatego też program rozbudowy dróg wydaje się po prostu niewykonalny. - Wszystko wskazuje na to, że w tym roku zostanie oddanych do użytku zaledwie 12 km autostrad - dodał W. Mierzwa.

Dużym problemem, z którym już od dawna borykają się inwestorzy w branży drogowej, są przeszkody formalnoprawne, związane m.in. z wykupem ziemi czy oprotestowywaniem budowy. Według przedstawicieli firm, należy znowelizować 27 ustaw, aby usprawnić proces przygotowywania projektów.

Reklama
Reklama

Giełdowe firmy budowlane, które mają w swych szeregach spółki drogowe (m.in. Exbud Skanska, Budimex czy Mostostal Zabrze), liczą jednak, że w najbliższych latach uda się znacznie zwiększyć inwestycje w drogownictwie. - Nie ulega wątpliwości, że drogownictwo będzie tym sektorem polskiej gospodarki, które najwięcej zyska na wejściu Polski do Unii - stwierdził W. Mierzwa. Jego zdaniem, polskie spółki drogowe są gotowe od dawna podjąć się zadania wprowadzenia Polski do Europy po znacznie lepszych drogach. - Na razie jednak sytuacja wygląda tak, że tort stoi już na stole, wszystkim leci ślinka, ale nikt nie wie, jak go zjeść, bo nie ma ani talerzyków, ani widelczyków - podsumował rzecznik Budimeksu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama